Kto dałby mu pracę?

by taktyczny

Ale numer! Tusk publicznie zadziwił się, że urzędujący premier nie ma prawa jazdy ani samochodu, konta bankowego, oszczędności i innych rzeczy, które obecnie są nawet nie tyle pożądane, co niezbędne do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie. Internet faluje z Kaczyńskiego J.

Na jednym z forów użytkownik ~jolka zapodał tak:

Pracownik w ankiecie ma podać czy:
1. zna języki obce
2. ma prawo jazdy
3. nr konta do wypłaty
4. adres-najlepiej własny a nie mamy
5. ma samochód-/mobilność,dyspozycyjność/
6. czy umie posługiwać się komputerem
7. czy ma adres mailowy
Jest ponadto oceniany na podstawie wyglądu i ubioru.
Atutem jest posiadanie własnej rodziny itd.
Dlaczego zwykły pracownik musi a pan premier nie??

No właśnie, dlaczego? Zero mobilności (prawo jazdy), zero kontaktu (na bank, że nie ma pojęcia o komputerach i internecie), zero języków obcych, zero znajomości świata, zero życia towarzyskiego. 60-letni typ od zawsze mieszkający z matką, w jej mieszkaniu. Nawet nie ma konta bankowego żeby mu przesłać wypłatę. To niby jak on pobiera, gotówką? Kilkanaście tysięcy co miesiąc w teczkę? I co on z tym robi, że nie ma oszczędności? W Polsce nieraz całe rodziny żyją za kilkaset złotych, a on samotnie wydaje miesiąc w miesiąc 20 tys. PLN?

Ktoś mógłby powiedzieć, że jednak do czegoś doszedł, no bo to i premierem został, i brata wsadził na niezłą posadę, i ma tylu wyborców / wyznawców, więc jest to człowiek sukcesu. No tak, ale to jest właśnie prawdziwy dramat. Kaczyńscy wezmą i przeminą, wcześniej czy później. Kot z nimi. Tylko, że oni nie znaleźli się tam gdzie są, w wyniku loterii. Ktoś ich wybrał. Ich pozycja świadczy o tym jaki jest nasz naród. Świadczy nieciekawie.