Plajta studia nagrań
by taktyczny
Funkcjonariusze CBA, sensacyjnie nazywani AGENTAMI, trzymają w swoich metalowych szafach raporty o przeniesienie. Lada dzień je pewnie złożą. To jedna z wiadomości dnia. Mają za złe szefowi KAMIŃSKIEMU, że wciągnął ich w politykę. Czują wykorzystani i wplątani. Chcą np. do Policji, gdzie będą wiernie służyć Rzeczpospolitej do końca. Swojego albo jej.
Biedaki. Oprócz kierownictwa PO, które ochoczo poparło utworzenie CBA, cała Polska, łącznie pisuarami ani przez chwilę nie wątpiła po co jest tworzona ta instytucja. Na długo przed powstaniem ‘firmy C’ wiadomo było, że pod przykrywką walki z korupcją powstaje organizacja do zwalczania przeciwników rodzącego się REŻIMU, hasłowo określanego jako IV RP. Nikt się nawet nie zająknął, że od 2003 roku w Policji działają wydziały do walki z korupcją i że mają swoje sukcesy. Były także wydziały PG i był CBŚ. Nie trzeba było nic w tej dziedzinie tworzyć, tylko wzmacniać istniejące struktury. No chyba, że ktoś potrzebował czegoś takiego własnego, wyrazistego, do specjalnych poruczeń.
Tajność tej firmy przeszła granice absurdu. Znane były tylko nazwiska szefa, jego zastępcy i rzecznika prasowego. W Lublinie np. przez jakiś czas utajniony był ADRES siedziby jej delegatury! Nie był znany nawet prokuraturze, z którą niby tak ściśle współpracowała. Centrala warszawska długo odmawiała jego podania. Można zapytać o co tu chodziło. Czy to na pewno był urząd państwowy czy jakaś PARTYZANTKA. Przeciwko komu?
Nikt tam nikogo nie ciągnął na siłę. Niezależnie od tego skąd się wywodzili agenci, musieli zdawać sobie sprawę co robią i to im pasowało do momentu, gdy mieli nad sobą polityczny parasol. A teraz chodu bo sprawa się posypała. “Czekista to nie zawód, to charakter”. Dzierżyński wiedział co mówi, bo znał to od podszewki. Skojarzenia z Czeka nie są przypadkowe. Zwracało uwagę jak histerycznie reagowali Kaczyński, Kamiński czy Ziobro w obronie funkcjonariuszy CBA dzielnie służących sprawie. Wypisz wymaluj ten sam klimat, co za rewolucji bolszewickiej. Przecież nawet ujawnienie sprawy Sawickiej, ten precyzyjny strzał PiS we własną stopę, zostało wykonane pod hasłem obrony dobrego imienia funkcjonariuszy.
PO teraz nie zlikwiduje agencji, za utworzeniem której sama pochopnie głosowała. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że Tusk posłucha doświadczonego człowieka za wąsami i pójdzie za ciosem wykańczając politycznie i administracyjnie ludzi PiS, m. in. czyszcząc CBA. Jeśli tego nie zrobi, to czeka Polskę i jego osobiście wiele problemów. Musi mieć świadomość, że Kaczyński będąc zwycięzcą wyborów ZASZCZUŁBY go na śmierć, bez oglądania się na prawo i sprawiedliwość.
Po popełniła grzech nadmiernego zaufania do PiS popierając powstanie CBA w takiej formie i z tak ograniczoną kontrolą. Oni chyba nie wierzyli, że PiS posunie się tak daleko w podkopywaniu fundamentów demokracji. Ale przynajmniej dzięki temu PiS nie mógł w czasie kampanii w wiarygodny sposób lansować hasła, że PO jest przeciwko walce z korupcją. :)Wierzę, że PO nie skusi się na to, żeby powielić błędy PiS-u i że tak szybko jak to możliwe (czyli po przeprowadzeniu zmian ustawowych) odejdzie z CBA Kamiński.
Jak na razie wszystkie strategiczne posunięcia PO w sumie dobrze się kończą. Chciałbym tylko mieć jeden znak, taki tyci chociaż, że to wszystko jest efektem świadomej taktyki, a nie zbiegu okoliczności.