Klawo jak cholera
29 grudnia 2007W Danii nie ma kafejek internetowych. Kilka tygodni bez dostępu do internetu to jednak spore ograniczenie. Nie spodziewałem się, że będzie to trwało aż tak długo. Paradoksalnie, ograniczony dostęp do internetu wynika z pobytu w jednym z najlepiej rozwiniętych krajów na świecie. W Polsce, jeśli ktoś nie może inaczej, to na każdym osiedlu czy na każdej główniejszej ulicy bez problemu znajdzie kafejkę internetową i pozałatwia sobie wszystko co trzeba.