Palikot to czołowy polski bloger

by taktyczny


Wpis “pytający” na blogu Palikota wywołał POLITYCZNĄ BURZĘ, ale jednocześnie uczynił autora najgłośniejszą postacią polskiej blogosfery. Głównym terenem działań polityka jest prawdopodobnie polityka, ale jest znamienne, że posłużył się do tego swoim BLOGIEM. Nie wystąpił ze swoimi wątpliwościami na sejmowej mównicy, nie wypowiedział w telewizji ani nie dał przecieku do prasy. W ten sposób zrobił, moim zdaniem, wielki krok w zmianie społecznego myślenia, podniesienia roli internetu jako medium i sposobu postrzegania blogów.

BLOGI POLITYKÓW są od dłuższego czasu czytane i komentowane, jednak traktowano je jako tubę politycznych poglądów autora oraz formę autopromocji i dowód nadążania za trendami, ewentualnie źródło ciekawostek. Tym razem jeden z głośniejszych ostatnio polityków zadał kilka prostych pytań jako obywatel. Nie mając złudzeń, że polityk realizuje swoje cele, to forma, którą się posłużył jest stosunkowo nowa i typowo obywatelska. Pytania te już nie mogą być zignorowane, tak jak do tej pory pytania i uwagi tylu innych OBYWATELI, również formułowane na blogach i forach internetowych.

Tym samym Palikot, odważnie łącząc posiadane wpływy i nowoczesność przekazu wysunął się przynajmniej tymczasowo przed profesjonalnych blogerów, wybitnych blogerów niezawodowych oraz innych blogujących polityków. Jeszcze raz wykazał, że podstawą sukcesu w blogowaniu jest mocne OSADZENIE W REALU.

Kilka słów o tym, CZY MIAŁ PRAWO zapytać, jak tam zdrowie prezydenta? Oczywiście, że TAK. Mniejsza o to, co nim kieruje, pytania są zasadne i dobrze uargumentowane. Wywołany do odpowiedzi URZĘDNIK nie zasługuje na litość z wielu powodów. L. Kaczyński sam wielokrotnie udowodnił, że nie ma szacunku ani dla współobywateli ani dla swoich poprzedników prezydentów, zarówno teraz gdy są już “eks”, jak i wtedy gdy byli u władzy. Nie ma prawa oczekiwać, że znajdzie się poza sposobami oddziaływania, które sam wraz z bratem stosuje.

Kolejna sprawa, to czy Palikot NIE OBNIŻA PRESTIŻU głowy państwa? NIE, bo ten prestiż już dawno został sponiewierany przez samego Kaczyńskiego i jego publiczną działalność. Prawdą jest przecież, że wszyscy plotkują, iż PROBLEMY OSOBOWOŚCIOWE są główną determinantą polityki prowadzonej przez Kaczyńskich. Interes narodu i państwa jest ważniejszy niż troska o ich dobre samopoczucie. Może wreszcie nie uda się tego przemilczeć.

Z tych powodów ZMIENAM SWOJE ZDANIE o blogu Palikota. Dotychczas go nie czytałem, znając z lubelskiego podwórka jego upierdliwość, np. względem kilku policjantów, oraz żenujące czasami zapędy performerskie. Przyznam, że od jakiegoś czasu zastanawiały mnie i interesowały jego wypowiedzi na arenie krajowej. Ostatnimi publikacjami przekonał mnie jeśli nie jako polityk, to JAKO BLOGER, że jego poglądy warto przynajmniej rozważyć, nawet jeśli się ich nie podziela. Dlatego Poletko Pana P. znajdzie się przynajmniej tymczasowo w moim blogrollu.