Słowa Glempa i gest Kozakiewicza cz. 1
6 stycznia 2008Stary już muszę być, bo nagle odczułem potrzebę zapisania dla potomności okruchów SWOICH WSPOMNIEŃ, zanim czas utrwali w ludzkiej pamięci wersję zdarzeń nieprawdziwą – a przynajmniej nie taką, jaką ja widziałem. Mam na myśli dosłownie okruchy, takie jak rozpowszechnione w rożnych okresach GESTY I POWIEDZONKA.