Polski rząd jątrzy na Bałkanach
by taktyczny
Stało się, polski rząd podjął oficjalne kroki zmierzające do uznania niepodległości Kosowa. Minister spraw zagranicznych zapewnia, że rząd robi to z rezerwą ale nie można było inaczej. To kłamstwo, FAŁSZYWA GRA. Można było było po prostu nie robić nic, tak jak kilka ważnych europejskich krajów. Chyba, że jest coś, o czym nie wie społeczeństwo. Może to jest polityczny handel, a my krótkowzrocznie na rzecz doraźnych korzyści przyłożyliśmy rękę do zburzenia pokoju w Europie i przyszłej WOJNY.
Przy okazji Kosowa została unicestwiona zasada nienaruszalności granic. Przez dziesiątki lat to była podstawa polityki w Europie, zapewniająca względny spokój. Ta zasada była też podstawą polskiej racji stanu. Teraz wszystko zostało ZNIWECZONE. Każda mniejszość a potem każde państwo mające jakieś pretensje terytorialne, będzie się powoływać na ten precedens. Dodatkowo ISLAM ZYSKAŁ kolejny potężny przyczółek w Europie.
Kosowo zostało Serbii odebrane siłą. Nikogo nie zmyli pozorne rozciągnięcie tego procesu w czasie. Z punktu widzenia historii to nie ma znaczenia. Agresja amerykańska zniszczyła Serbię i wyparła jej armię z Kosowa. Obecność sił wojskowych i policyjnych państw zachodnich pozwoliła Albańczykom na zdominowanie etniczne tej prowincji i niemal całkowite wyparcie ludności serbskiej. To zaś posłużyło za pretekst do oderwania prowincji od reszty kraju. Dokonał się regularny PODBÓJ ziem należących do suwerennego państwa.
Serbia nigdy się z tym nie pogodzi. Kosowo to jej KOLEBKA. Czy wyobrażamy sobie Polskę bez Gniezna i Kujaw? Europa wpuściła do swojego domu amerykańskiego półgłówka i pozwala mu przestawiać meble, chociaż ten nie ma pojęcia co jest do czego. Próba odbicia Kosowa przyjdzie szybko. Poczucie sprawiedliwości i kulturowe pobratymstwo każe nam trzymać stronę Serbii. Bałkański kocioł wre, a my jeszcze dorzuciliśmy do paleniska coś od siebie.
@fi: obawiam się, że lać się będą. Jeśli tylko Zachód stamtąd odejdzie, Serbia ruszy odebrać swoje. Więc Zachód będzie tam siedział, a wtedy kiedy tylko będzie to potrzebne Rosji, da Serbii środki i zaangażuje Zachód, odciągając go od innych rejonów. Zachód w Kosowie będzie topił pieniądze i kompromitował się firmując rząd pochodzenia mafijnego. A zaraz może rozpadnie się Macedonia i znów będą ustępstwa.Ale ja nie o tym. Pisząc o przyszłej wojnie stonowałem wypowiedź. Naprawdę, to według mnie możliwy jest konflikt dużo szerszy niż wojna w Kosowie.
@mariusz: dokładnie, po co nam to? Nie mamy tam żadnego interesu a przykładamy rękę do rozbioru Serbii. Już nie pamiętamy jak to jest?
@beata: Tolek Banan był przynajmniej niewinny:)
@fi: Mam dokładnie te same odczucia. Dlatego nie mówię wprost i nie wywołuję wilka z lasu:) Tym bardziej mnie złości takie prowokowanie konfliktów.
Świetnie napisane, trudno mi skomentować, bo wszystko po mojej myśli i dosadnie:)Ale poważnie – trudno powiedzieć, czy jest to zarzewie kolejnej wojny. Kiedy słyszałem o tym, pierwsze co pomyślałem: no tak, będzie wkrótce się działo, ale tak na spokojnie nie sądzę, by się tam znów lali. A przynajmniej Zachód chyba zareaguje szybciej.Polska ma tutaj gówno do gadania w tym temacie – słuchałem dzisiaj radia w pracy i nie mieściło mi się w głowie, co tam słyszę: debaty, zastanawianie się, czy nie wysłać jakieś idiotycznej misji do Serbii, by udobruchać Serbów. Najpierw kop w mordę a potem pogłaskać? Czego mogliśmy się spodziewać po rządzie – liże tyłek Jankesom, stając się coraz większym pośmiewiskiem na świecie. Czesi dostaną wizy. My – wielki naród mocarstwowy w sojuszu z USA, marnujący ludzi w Iraku, kupujący od nich szmelc F16 i dający się dymać wszędzie i zawsze – nie dostaniemy. Ale może jak zatwierdzimy niepodległość Kosowa to dostaniemy te wizy??:) Szkoda gadać…
korekta – oczywiście chodziło mi o zniesienie wiz:) tak to jest w gniewie bożym:)
Zgadzam się ze wszystkim, również z komentarzem “finwe isilra”. Decyzja rządu w sprawie uznania jest całkowicie niezrozumiała: po co nam to???
wolność dla Kosowa!wolność dla Kaszub!niech żyje Tolek Banan!
@slawkas: Kompromitować Zachód kompromitował się od samego początku wojny w Jugosławii, kiedy bezczynnie przyglądał się rzezi, jaką muzułmanie wyprawiali sobie z prawosławnymi. Byle nie tykać, bo się upapramy. W końcu trzeba było jednak ruszyć palcem – i mamy zgniły kompromis. Zachód stamtąd się nie ruszy, masz rację, i to jest ta beznadzieja, bo nie ma rozwiązań, Zachód nie wie, co dalej z tym. A Kosowianie śmieją się im (i nam, bo w końcu jakoś tym Zachodem jesteśmy, przynajmniej jeśli chodzi o pewnie zobowiązania) w twarz.Ale wielkoskalowy konflikt… Wolę o czymś takim nie myśleć. Żyjemy jak pączki w maśle, nigdy nie mieliśmy tylu lat spokoju. Przerażające myśleć, że to się mogłoby zmienić. Wydaje mi się że Ruscy tak łatwo nie będą się tłukli – za dużo kasy zbierają z Zachodu na surowcach…
A ja stawiam, że wojny nie będzie… w sensie – dużej wojny. Może Serbowie ruszą na Kosowarów, może zaczną się wyrzynać – nie po raz pierwszy i nei ostatni. Region tak zróżnicowany etnicznie i religijnie jest beczka prochu – a skoro tamte narody nie potrafią / nie chcą się nauczyć żyć w zgodzie, to co my możemy zrobić? Co do dymania przez “US&A” – no my to chyba lubimy. Zastanawia mnie jedynie, że tak zakochany w USA PiS powstrzymywał Rząd przed uznaniem Kosowa. Coś mi tu nie gra. Zastanówmy się jeszcze nad wojną – czy Rosja albo Chiny będą chciały coś zrobić w imię takiego drobiażdżku? A może muzułmanie z całego świata ruszą przed siebie w obronie Kosowa? Nie sądzę.
@wt: Ok, ja jestem za nie-wojną i nie rozgrzebujmy tego przykrego tematu:/ Powodem I wś przecież nie było serbskie niezadowolenie, chociaż taki był pretekst. Przed II wś też wielu się wydawało, że chodzi tylko o ten Gdańsk…. Kosowo jest tylko uwidocznieniem pewnych prądów, na pewno są i prądy przeciwne.
@slawkas: Piszesz, że nie chcesz grzebać w temacie, ale ja jeszcze podziubię:). Zastanowiło mnie to, co teraz napisałeś o I wojnie światowej, bo masz sporo racji w tym przypadku. Ale wydaje mi się, że wtedy w Europie od dłuższego czasu już istniała taka swoista negatywna energia, która gęstniała i gęstniała, czekając na jakikolwiek pretekst, by eksplodować. Wydaje mi się, że obecnie ludziska są mniej napaleni do bojów…
@fi: Dokładnie. Mnie też zawsze uderzało we wspomnieniach ludzi z okresu przed oboma wojnami światowymi, że wszyscy czuli, że wojna wisi w powietrzu. Nawet było coś więcej niż przeczucie, oni się tego spodziewali. Nie znali dnia ani godziny, mieli różne wyobrażenia jak się ona potoczy, ale WIEDZIELI. Teraz rzeczywiście tego nie ma i dlatego m. in. nie chciałem wywoływać na ten temat dyskusji. Nie oczekuję, że się wydarzy coś aż tak poważnego, ani nie zamierzam czekać na moment, żeby w ostatniej chwili wklepać do komputera “A nie mówiłem”:) Chociaż obawiam się, że wstrząsy jakieś będą, już są. Co jest dobre, to na razie wygląda na to, że będzie się działo zdala od nas.
Ja przepraszam Was bardzo, że odejdę od poważnego tonu, ale wyobraziłem sobie to wpisywanie w blogu “A nie mówiłem” w ostatniej chwili…dosłownie w ostatniej. Przepraszam, ale musicie przyznać, że ten widok jest zabawny w swoim absurdzie.A ja z innej beczki – ładna faviconca:) Dopiero zobaczyłem… jak ją zrobiłeś? Jakieś programy są? Poleć, a jak za dużo opisywania, to napisz na mojega maila (masz go już).
@wt: tak to sobie właśnie wyobrażam – włączam kompa i czytam na Twoim blogu, że właśnie mamy kryzys i zostałeś zmobilizowany. Ja wtedy wpisuję tego komcia “A nie mówiłem”. Jednocześnie przez okno obserwując kątem oka rozkwitające zjawisko kosmiczno-atomowe. Wciskam enter i exit… znaczy escape.
@wt: sorki, dodaję: faivicona wykonana na generatorze w sieci, jest tego sporo. Przedtem logo czy też to może jest logotyp, wykonany własnoręcznie w GIMPie. Pomysł też mój. Faivconę trzymam nie w Google tylko na darmowym hostingu. Najwięcej problemów sprawiło właśnie znalezienie hostingu, bo myfavatar.com nie chodzi. Idą jeszcze inne zmiany to opiszę więcej szczegółów na blogu. Faktycznie może to komuś ułatwić życie, bo ja walczyłem z tym dosyć długo.
FAVICON: żeby nie tracić czasu zanim będzie więcej szczegółów to z czego ja ostatecznie skorzystałem to http://www.iconj.com . Bardzo przyjazny generator i co najważniejsze, hosting. Oczywiście obrazek do zmniejszenia trzeba mieć już jakiś przygotowany.
wojna – tfu! wypluj!a właściwie to jest codziennie, gdzieśwyglada na to, że bez wojny ani rusz tylko najlepiej jak dzieje się daleko od nas
@beata: to prawda. Nasz kraj już swoje przeszedł. Jeśli już wojna jest dla kogoś jakimś rozwiązaniem, to starajmy się trzymać tę zawieruchę daleko od siebie.