Królowa Margrethe panuje

by taktyczny


W Danii o ustroju państwa nawet się nie dyskutuje. Królowa Małgorzata II jest głową państwa na mocy konstytucji. Formalnie jest też głową powiązanego z państwem luterańskiego Kościoła Narodowego. Mocą własnej osobowości jest królową serc swoich poddanych. W ten sposób Dania, kraj na wskroś demokratyczny, zamieszkany przez lewicowo nastawione społeczeństwo, jest monarchią i państwem wyznaniowym. Ale TAK MA BYĆ i nikt nie zamierza tu niczego zmieniać.

Monarchia to jeden z największych powodów NARODOWEJ DUMY. Jest jedną z dwóch najstarszych na świecie – jej historia sięga 958 roku, licząc ponad TYSIĄC LAT nieprzerwanej sukcesji. Obecna królowa zasiada na tronie od roku 1972. Członkami Domu Królewskiego są mąż królowej książę Henrik, syn następca tronu książę Frederik, jego żona księżna Mary i ich syn książę Christian oraz  młodszy syn królowej książę Joachim i jego była żona Alexandra oraz ich dwóch synów, książęta Nikolai i Felix.

Do uprawnień królowej należą: desygnowanie premiera, powoływanie rządu i mianowanie ministrów. Przewodniczy Radzie Państwa, składającej się z monarchy i rządu. W rzeczywistości funkcji rządowych nikt nie może realnie sprawować, jeśli parlament uchwali wobec niego wotum nieufności. Stąd te uprawnienia mają charakter czysto FORMALNY. Obok nich ma też szereg uprawnień związanych z funkcjonowaniem parlamentu i sygnowaniem aktów prawnych. Jest także zwierzchnikiem Sił Zbrojnych – ta funkcja zwyczajowo jest przypisana głowie państwa, ale co ciekawe, obecna królowa przed wstąpieniem na tron wprowadziła na tym polu własne konkretne inicjatywy oraz przez wiele lat odbywała w swoim zakresie szkolenia związane z obronnością.

Oczywiście też, to królowa przyjmuje oficjalne wizyty zagranicznych głów państwa, oraz REPREZENTUJE PAŃSTWO na zewnątrz.

Jej Wysokość jest osobą świetnie wykształconą. Studiowała filozofię, archeologię i nauki polityczne. Studiowała w Cambridge, Kopenhadze, Aarhus, na Sorbonie i w London Schooll of Economics. Oprócz języka duńskiego, którym włada tak pięknie, że skłoniło to duńskie towarzystwo językowe do przyznania jej specjalnego wyróżnienia, zna jeszcze francuski, szwedzki, angielski i niemiecki.

Książę Henryk, mąż królowej, francuski arystokrata, z językami radzi sobie dużo gorzej. Pomimo, że są małżeństwem od ponad 40 lat, nie nauczył się dobrze duńskiego. Jego publiczne wystąpienia prowokują poddanych do wielu uszczypliwych uwag, bo królewskiego małżonka nie zawsze udaje się zrozumieć. Na rzuconą przez cudzoziemca uwagę, że w końcu najważniejsze, żeby dogadywali się z królową jak w małżeństwie Duńczycy z początku milkną zaskoczeni, a potem wybuchają śmiechem. Oczywiście, królewska rodzina to od środka rodzina jak inne, ze swoimi problemami. Trzeba jednak przyznać, że w duńskim domu panującym wszystko odbywa się z większą KLASĄ niż w innych, nieraz lepiej znanych monarchiach.

Książę małżonek stoi zawsze murem za królową, jak choćby w sprawie niesłychanej zaczepki ze strony międzynarodowych środowisk medycznych, obarczających Małgorzatę II WSPÓŁODPOWIEDZIALNOŚCIĄ za wysoką śmiertelność wśród duńskich kobiet wskutek palenia tytoniu. Królowa jest uzależniona od nikotyny. W udzielonym wywiadzie książę stwierdził, że jeżeli ktoś chce umrzeć na skutek palenia, powinno mu się na to pozwolić – to jest własny wybór. Według niego, w kwestii palenia nie można się kierować tzw. poprawnością polityczną. Sama królowa oświadczyła na konferencji prasowej, że nie zamierza dyskutować na temat swego NAŁOGU i jego ewentualnej szkodliwości społecznej. Powiedziała, że nałogu tego nigdy nie ukrywała.

Oficjalnie królowa nie bierze udziału w życiu politycznym i nie wyraża politycznych opinii. To jednak wcale nie oznacza, że nie ma poglądów i nie potrafi dać im wyrazu. W książce-wywiadzie przeprowadzonym z nią, królowa SKRYTYKOWAŁA RADYKALNY ISLAM mówiąc, że “zagrożenie radykalnym islamem trzeba brać poważnie. Zbyt długo ignorowaliśmy ten problem, ponieważ jesteśmy tolerancyjni i leniwi.” Monarchini skrytykowała fundamentalistów, “ludzi, dla których religia jest całym życiem” i wezwała muzułmańskich imigrantów, by nauczyli się duńskiego i w ten sposób poprawili swoją pozycję w społeczeństwie: “Musimy zaryzykować nieprzychylne komentarze, gdyż są zjawiska, dla których nie powinniśmy pokazywać żadnej tolerancji”.

Królowa ma głębokie zainteresowania kulturalne i uzdolnienia artystyczne. Przetłumaczyła kilka książek z różnych języków. Jej umiejętności plastyczne pozwalają na pełnoprawne uczestnictwo w życiu artystycznym. Jest ilustratorką książek i projektantką scenografii teatralnych i kostiumów. Wystawiała też swoje dzieła wykonywane w różnych technikach graficznych na wystawach w kraju i zagranicą. Niektóre z jej prac oczywiście znalazły się już w kilku najważniejszych muzeach Danii.

Duńczycy uwielbiają swoją królową. Popularne powiedzonko głosi, że gdyby Dania miała zostać republiką, to ona zostałaby wybrana na prezydenta.