Archiwum miesiąca kwiecień, 2008

Krzysztof odkrywa Danię

22 kwietnia 2008

W Danii o Polsce nie wie się nic, a w Polsce nie wie się nic od Danii. Odkąd Krzysztof zaczepił się w tym kraju, ten fakt ciągle wprawia go w zdumienie. Aż musiał jeszcze raz posprawdzać na mapie – Bornholm do polskiego wybrzeża leży 95 km, samolot z Warszawy do Kopenhagi leci 1,5 godziny, podróż lądem ze Szczecina do Padborga to 4 godz, a przez Roztock i promem na Gedser jest 280 km. Można bez mała mówić o sąsiedztwie.

(więcej…)

Stor Bededag

18 kwietnia 2008

W Danii świętuje się chętnie, co nie dziwi, ale też i zaskakująco często. Czasem trudno jest zdać sobie sprawę z tego, że Stor Bededag – WIELKI DZIEŃ MODLITWY, został ustanowiony właśnie po to, żeby zmniejszyć liczbę dni świątecznych. (więcej…)

Przedszkolak Władysław się nazywa

15 kwietnia 2008

W Danii przyjęte jest posługiwać się PEŁNĄ FORMĄ IMIENIA. Nie ma znaczenia jego długość czy złożoność. Jeśli ktoś jest Hans Christian, to wszyscy wołają Hans Christian, a jeśli Anne-Grethe, to jest Anne-Grethe. Skracanie imion rzadko się zdarza. Jeśli już, to raczej można spotkać ograniczenie właśnie popularnych tu imion złożonych do używania tylko pierwszego członu. Ale i to jest sporym wydarzeniem towarzyskim.

(więcej…)

Warto wiedzieć Ć

10 kwietnia 2008

Zebrał się już drugi zestaw życiowych porad różnej miary – OD SZYMBORSKIEJ DO BENNY HILLA. Są tu komentarze i riposty znalezione w sieci, przypomniane sobie sentencje z dawnym lat, bon moty z pierwszych stron gazet, a także moje jakieś tam. Swoją wartość ma też układ chronologiczny. Przypominam, że pod tym kątem układ przebiega od dołu do góry.

(więcej…)

Google vaek

8 kwietnia 2008

Robię się monotematyczny a do tego jeszcze sam temat robi się nudny, ale już gdzieś przy tej okazji przywoływałem Katona Starszego. Kartagina musi być zburzona! Najwyżej przećwiczę to w kilku językach dla urozmaicenia. Nie chę, żeby to umknęło w komentarzach do poprzedniego wpisu na ten temat, dlatego pojawia się ta krótka notka.

(więcej…)

O linuksie, ideologii i przyjaźni

7 kwietnia 2008

W poprzednim wpisie wyraziłem rozczarowanie różnymi aplikacjami, w tym dystrybucją Linux Ubuntu. Komentatorzy tamtego wpisu natychmiast poprosili mnie o sprecyzowanie, co mi nie leży, gdyż tej dystrybucji towarzyszy fama dopracowanej i łatwej w obsłudze. Wejście w ten temat i związane z tym dygresje zajęło mi tyle, że powstała ta notka.

(więcej…)

Google już dziękujemy

6 kwietnia 2008

W minionych miesiącach kilka razy zderzyłem się z nieprzystępnymi aplikacjami internetowymi i desktopowymi. Najczęściej dotyczyło Google, ale nie tylko. Naraziły mi się Yahoo, Jogger, WordPress, blox, Ubuntu i tradycyjnie już Microsoft. Z tym, że Google jest zdecydowanie na pierwszym miejscu negatywnych skojarzeń. Nie tylko dlatego, że jego usługi są moim zdaniem NAJGORSZE – są obecnie najbardziej ROZPOWSZECHNIONE, a więc siłą rzeczy najbardziej są narażone na narażenie, bo łatwo na nie trafić. Ciekawostką jest to, że gdy kilkakrotnie dałem wyraz swojemu zirytowaniu takimi g. produktami, spotkało się to uprzejmym, ale zdecydowanym odporem znajomych z sieci, wyrażonych w komentarzach, a wesoły terrorysta poświęcił temu nawet obszerną notkę.

(więcej…)

Six Nations – spóźnione uwagi

2 kwietnia 2008

Ułynęło już dwa tygodnie od zakończenia tegorocznej edycji PUCHARU 6 NARODÓW w rugby, ale ponieważ nie wyobrażam sobie, żeby takie wydarzenie przeszło bez echa na moim własnym blogu, dlatego kilka uwag jeszcze tu rzucę. Na znanych mi blogach jeszcze tylko Chociaj się odniósł do tego wydarzenia elektryzującego dla milionów kibiców na świecie. W mojej ocenie ten puchar będzie pamiętany z powodu dwóch rzeczy.

(więcej…)