Gardzę Lechem Kaczyńskim

by taktyczny

Gardzę i już. Tak, że aż chce mi się o tym napisać. Blogi powinny służyć do pisania rzeczy pozytywnych. Albo kontrowersyjnych. A tu nic dobrego ani nic odkrywczego.

Ale co mi zostało, kiedy dzień w dzień, od pierwszego meldunku do brata po wyborach, aż po ostatnie wiadomości każdego mijającego dnia, widzę jak nominalna głowa państwa niszczy to państwo. Każdy tydzień przynosi jakąś prezydencką akcję ośmieszającą mój kraj na świecie. Muszę wciąż od nowa oglądać niekompetencję i żenującą osobistą nieporadność człowieka, który usiłuje rządzić a nie ma predyspozycji do piastowania choćby najskromniejszego urzędu w gminie. To co się dzieje nie jest normalne. Złość i bezsilność musi znaleźć ujście. Tak dla mojego zdrowia. Psychicznego.

PS. Znajomy psychiatra powiedział mi kiedyś, że na dobrą sprawę nie da się obiektywnie określić, kto jest normalny. Ale jednocześnie można ręką pokazać na ulicy, kto jest nienormalny.