Gardzę Lechem Kaczyńskim

Gardzę i już. Tak, że aż chce mi się o tym napisać. Blogi powinny służyć do pisania rzeczy pozytywnych. Albo kontrowersyjnych. A tu nic dobrego ani nic odkrywczego.

Ale co mi zostało, kiedy dzień w dzień, od pierwszego meldunku do brata po wyborach, aż po ostatnie wiadomości każdego mijającego dnia, widzę jak nominalna głowa państwa niszczy to państwo. Każdy tydzień przynosi jakąś prezydencką akcję ośmieszającą mój kraj na świecie. Muszę wciąż od nowa oglądać niekompetencję i żenującą osobistą nieporadność człowieka, który usiłuje rządzić a nie ma predyspozycji do piastowania choćby najskromniejszego urzędu w gminie. To co się dzieje nie jest normalne. Złość i bezsilność musi znaleźć ujście. Tak dla mojego zdrowia. Psychicznego.

PS. Znajomy psychiatra powiedział mi kiedyś, że na dobrą sprawę nie da się obiektywnie określić, kto jest normalny. Ale jednocześnie można ręką pokazać na ulicy, kto jest nienormalny.

14 komentarzy do wpisu “Gardzę Lechem Kaczyńskim”

  1. Mariusz pisze:

    Ojojoj, nie przesadzaj… Kiedy prezydent Słowenii (czy czegoś tam) został eremitą i zaczął chodzić w płaszczu z kory, ośmieszył się sam, ale reputacja Słowenii chyba nie ucierpiała. Kaczyński jest i będzie politykiem formatu małego :), ale to mnie jakoś szczególnie nie irytuje. Bardzie wkurza mnie wzrost ceny żółtego sera :)

  2. Beata pisze:

    U Moralnego na blogu jest specjalny licznik ile zostało jeszcze do końca prezydentury – działa kojąco

  3. finwe.isilra pisze:

    Slawkas widzę naprawdę porządnie szlag Cię trafił, bo pojechałeś równo;) Ale w sumie – po co? Po co się wkurzać, po co pomstować? Jest jak jest i trzeba z tym żyć, tak mi się przynajmniej wydaje. Szczególnie że Mariusz ma tutaj rację – ośmieszanie kraju to coś tak abstrakcyjnego, że nie boli tak jak wzrost ceny sera:))

  4. Wesoły Terrorysta pisze:

    Ser podrożał? Ojojoj…:(

    Kaczyńscy zaczęli pewien rodzaj błazenady (i to głównie zrobił Jarek, Lech jest postacią drugoplanową), a teraz ta kula śnieżna toczy się sama. Jeszcze długo będzie nam się czkawką odbijać ten podział Polaków, którego dokonał PiS. Nie chodzi nawet o reputację kraju, bo to się zmienia powoli, ale o to, co dzieje się w środku i jak sami siebie postrzegamy. Szczytem szczytów był dla mnie news, że podczas obchodów powstania wygwizdano Tuska, Bartoszewskiego i Komorowskiego, a owację zgotowano Kurtyce, Macierewiczowi i Olszewskiemu.

  5. slawkas pisze:

    @Mariusz: Ceny sera rosną, bo Kaczyńska wykupuje i robi mu kanapki na delegacje. A co się nie da na palsterki, to kroi w kostkę i prezio ma zakąskę do czerwonego wina, zgodnie z żoliborskim szykiem. Podziwiam Twoją psychę, że tak spokojnie to znosisz:)

  6. slawkas pisze:

    @Beata: 870 ddc to jednak straszna cyfra. To tak, jak by kiedyś cały naród wcielić do marynarki:) Ale nadejdzie ta Zielona Noc…

  7. slawkas pisze:

    @fi: Ano trafił, bo zeszło się naraz kilka niesłychanych informacji i do tego ta genialna fotka. Modelowy obraz wielkiego ego zbudowanego wyłącznie z kompleksów i ta rozwalająca nieporadność. Generał obok powinien kopnąć lebiegę w zad, żeby się otrząsnął i zaczął myśleć co robi. Pomstuję tu tylko dla siebie, jak to napisałem, dla swojej zdrowotności. Co do ośmieszania kraju, to niestety, ale ten typ to nam robi. Słowenia, Włochy, Francja, USA itp. to kraje o ustalonej renomie i wybryki tamtejszych przywódców mają wymiar bardziej sensacji towarzyskiej. Nie umniejszają ich siły politycznej. Dla nas Kaczyński jako prezydent jest narodową klęską :(

  8. slawkas pisze:

    @WT: Na pewno J. jest silniejszą osobowością niż L. Ale to L. w niczym nie usprawiedliwia, a ponadto L. ma w wymiarze obyczajowym wiele własnych osiągnięć. Podziały narodu jest niestety faktem. Chodzi teraz o zawłaszczanie słowa Polak. Nie zgadzam się na to, żeby słowo Polak kojarzyło się z nygusem, matołkiem, ciemniakiem, krętaczem, warchołem, intrygantem, nieukiem, aferzystą, niedorajdą, zacofańcem itp. A jest niestety tak, że w polityce tego rodzaju ludzie lubują siebie nazywać PRAWDZIWYMI Polakami. Dla dobra nas wszystkich trzeba się temu sprzeciwiać.

  9. Beata pisze:

    To ja jestem Prawdziwym Polakiem! Mam 160 cm…

  10. slawkas pisze:

    @Beata: A nie, bo ja. Ja mam tych centymetrów…

  11. Beata pisze:

    Jasne, nie o centymetry… a jednak nie każdy może byc Napoleonem

  12. Slawkas pisze:

    @Beata: No, nie każdy może. Napoleon nie wychowywał się w lepszych miejscach. Umiał jeździź konno i powozić. Był w wojsku. Potrafił zarządzać skarbem. Znał się na tworzeniu prawa i rządzeniu. Grał o wielkie stawki. Miał żonę Józefinę i miał wiele znajomych pań, i pewnie jeszcze więcej suchych szwagrów, i wszyscy bardzo się lubili. No, normalny był.

  13. Beata pisze:

    a miał kota?

  14. Slawkas pisze:

    Ano widzisz, i dlatego ostatecznie przegrał

Skomentuj