<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Jazda na swoje podwórka</title>
	<atom:link href="http://taktyczny.net/2009/02/27/jazda-na-swoje-podworka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://taktyczny.net/2009/02/27/jazda-na-swoje-podworka/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 03 May 2012 21:02:53 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<item>
		<title>Autor: taktyczny</title>
		<link>http://taktyczny.net/2009/02/27/jazda-na-swoje-podworka/#comment-811</link>
		<dc:creator><![CDATA[taktyczny]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Mar 2009 22:37:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://taktyczny.net/?p=257#comment-811</guid>
		<description><![CDATA[Wracając do tematu:) Dzisiaj podmieniłem obrazek we wpisie. W peirwszej wersji zabrakło Pawlaka! Nie do wiary, ale kiedym to na początku zbierał fotki naszych milusińskich, to całkiem o nim zapomniałem. Gdy już wszystko było gotowe, dopiero mi się przyponiało o ludowym przywówdy, ale pomyślałem, że to już jest taki nieudacznik, że nie ma znaczenia. I co? I &quot;nie dacenialiśmy kolegi&quot;, jak mówił Dudek. Wkrótce wybuchła afera strażacka. Nie ma dla Pawlaka miejsca w życiu publicznym, i to od zaraz!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wracając do tematu:) Dzisiaj podmieniłem obrazek we wpisie. W peirwszej wersji zabrakło Pawlaka! Nie do wiary, ale kiedym to na początku zbierał fotki naszych milusińskich, to całkiem o nim zapomniałem. Gdy już wszystko było gotowe, dopiero mi się przyponiało o ludowym przywówdy, ale pomyślałem, że to już jest taki nieudacznik, że nie ma znaczenia. I co? I &#8220;nie dacenialiśmy kolegi&#8221;, jak mówił Dudek. Wkrótce wybuchła afera strażacka. Nie ma dla Pawlaka miejsca w życiu publicznym, i to od zaraz!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Beata</title>
		<link>http://taktyczny.net/2009/02/27/jazda-na-swoje-podworka/#comment-810</link>
		<dc:creator><![CDATA[Beata]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Mar 2009 20:47:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://taktyczny.net/?p=257#comment-810</guid>
		<description><![CDATA[WT - synu!!!!!!!!!!! albo wnuku!!!!!!!!!!!  tfu !]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>WT &#8211; synu!!!!!!!!!!! albo wnuku!!!!!!!!!!!  tfu !</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: taktyczny</title>
		<link>http://taktyczny.net/2009/02/27/jazda-na-swoje-podworka/#comment-809</link>
		<dc:creator><![CDATA[taktyczny]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Mar 2009 17:11:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://taktyczny.net/?p=257#comment-809</guid>
		<description><![CDATA[No to się tak narobiło, że z komentarza wyszedł mi znowu post. O tożsamości blogera. Muszę zapamiętać tę metodę. W ferworze dyskusji łatwo się pisze.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No to się tak narobiło, że z komentarza wyszedł mi znowu post. O tożsamości blogera. Muszę zapamiętać tę metodę. W ferworze dyskusji łatwo się pisze.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: WT</title>
		<link>http://taktyczny.net/2009/02/27/jazda-na-swoje-podworka/#comment-808</link>
		<dc:creator><![CDATA[WT]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Mar 2009 12:16:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://taktyczny.net/?p=257#comment-808</guid>
		<description><![CDATA[@fi: o, czyżbyśmy wiedzieli, gdzie mieszkamy? Slawkasa łatwo namierzyć (choćby poprzez Google Analytics, niewiele mam odwiedzin z Danii), Ciebie tak z grubsza, Beatę też mniej więcej (choć ostatnio się nieco wysypała), Mariusza (co u niego, ciekawe...) to jako - tako, Moralnego...chyba też, ale ja to się nie zdradziłem:) A może jednak? Aż teraz zacząłem się zastanawiać.
Co do wyglądu - chodzi mi o to, że jednak każdy z nas jakoś sobie wyobraża tych drugich (łatwiej operować w myślach jakimś wizerunkiem niż nickiem / szablonem bloga), a pytanie brzmi, czy to wyobrażenie bardzo odbiega od rzeczywistości. Takie teoretyczne rozważania...
Jakże słynny (w niektórych kręgach...) Kominek ostatnio ujawnił swoją twarz. Wyglądał tak... niekominkowo:)

@Beata: a widziałem, że Moralny wrócił (chyba). Ale ja nigdy nie odszedłem...:) i nie pisz, żeś stara baba, bo i tak Ci nikt tu nie uwierzy.

@Slawkas: ja też powoli przechodziłem od adresów mailowych typu xyz do imię.nazwisko, bo w sieci być trzeba, inaczej się nie da. To już teraz bardzo ułatwia życie...no, chyba że ktoś przesadza z naszą klasą:) Ale pytanie o anonimowość blogów jest jak najbardziej zasadne. Może ta dwulicowość, o której wspominała Beata, dochodzi do głosu?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@fi: o, czyżbyśmy wiedzieli, gdzie mieszkamy? Slawkasa łatwo namierzyć (choćby poprzez Google Analytics, niewiele mam odwiedzin z Danii), Ciebie tak z grubsza, Beatę też mniej więcej (choć ostatnio się nieco wysypała), Mariusza (co u niego, ciekawe&#8230;) to jako &#8211; tako, Moralnego&#8230;chyba też, ale ja to się nie zdradziłem:) A może jednak? Aż teraz zacząłem się zastanawiać.<br />
Co do wyglądu &#8211; chodzi mi o to, że jednak każdy z nas jakoś sobie wyobraża tych drugich (łatwiej operować w myślach jakimś wizerunkiem niż nickiem / szablonem bloga), a pytanie brzmi, czy to wyobrażenie bardzo odbiega od rzeczywistości. Takie teoretyczne rozważania&#8230;<br />
Jakże słynny (w niektórych kręgach&#8230;) Kominek ostatnio ujawnił swoją twarz. Wyglądał tak&#8230; niekominkowo:)</p>
<p>@Beata: a widziałem, że Moralny wrócił (chyba). Ale ja nigdy nie odszedłem&#8230;:) i nie pisz, żeś stara baba, bo i tak Ci nikt tu nie uwierzy.</p>
<p>@Slawkas: ja też powoli przechodziłem od adresów mailowych typu xyz do imię.nazwisko, bo w sieci być trzeba, inaczej się nie da. To już teraz bardzo ułatwia życie&#8230;no, chyba że ktoś przesadza z naszą klasą:) Ale pytanie o anonimowość blogów jest jak najbardziej zasadne. Może ta dwulicowość, o której wspominała Beata, dochodzi do głosu?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: taktyczny</title>
		<link>http://taktyczny.net/2009/02/27/jazda-na-swoje-podworka/#comment-807</link>
		<dc:creator><![CDATA[taktyczny]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Mar 2009 12:01:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://taktyczny.net/?p=257#comment-807</guid>
		<description><![CDATA[Co komu przyjdzie ze znajomości tożsamości osób w internecie? Mam na myśli oficjalne dane i nawet wizerunek. Co innego znajomość szczegółów życia prywatnego i zawodowego. To trzeba chronić i mieć świadomność zagrożeń.

Pamiętam, jak założyłem swoją pierwszą skrzynkę e-mail, to dałem taki login cośtam na  poczta onet oczywiście (lata 90-te były), że sam nie byłem w stanie tego powtórzyć. Pełna autokonspiracja:) Takie czasy. Potem stopniowo przychodziła zmiana podejścia. Mojego i wielu innych internautów, bo to zawasze są podobne procesy.

Dzisiaj w wielu profesjach jest wręcz nie wyobrażalne nie mieć siebie w internecie jako siebie. Zgodnie z zasadą, że czego nie ma w interencie, to nie istnieje. I z godnie z drugą zasadą, że nawet jakbyś nie chciał, to i tak już w interencie jesteś. Lepiej więc mieć nad tym jakąś kontrolę i zadbać o odpowiedni wizerunek.

Jest teraz pytanie, dlaczego tyle blogów jest pisanych anonimowo albo niby-anonimowo? Przecież w wielu przypadkach to nie są rzeczy ani głupie ani krępujące, a jednak istnieje powszechny odruch pisania pod pseudonimem. Zresztą identycznie to samo działo się zawsze. Nawet najwięksi pisarze, poeci, publicyści, dziennikarze przybierali pseudonimy, na stałe lub do określonych utworów.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Co komu przyjdzie ze znajomości tożsamości osób w internecie? Mam na myśli oficjalne dane i nawet wizerunek. Co innego znajomość szczegółów życia prywatnego i zawodowego. To trzeba chronić i mieć świadomność zagrożeń.</p>
<p>Pamiętam, jak założyłem swoją pierwszą skrzynkę e-mail, to dałem taki login cośtam na  poczta onet oczywiście (lata 90-te były), że sam nie byłem w stanie tego powtórzyć. Pełna autokonspiracja:) Takie czasy. Potem stopniowo przychodziła zmiana podejścia. Mojego i wielu innych internautów, bo to zawasze są podobne procesy.</p>
<p>Dzisiaj w wielu profesjach jest wręcz nie wyobrażalne nie mieć siebie w internecie jako siebie. Zgodnie z zasadą, że czego nie ma w interencie, to nie istnieje. I z godnie z drugą zasadą, że nawet jakbyś nie chciał, to i tak już w interencie jesteś. Lepiej więc mieć nad tym jakąś kontrolę i zadbać o odpowiedni wizerunek.</p>
<p>Jest teraz pytanie, dlaczego tyle blogów jest pisanych anonimowo albo niby-anonimowo? Przecież w wielu przypadkach to nie są rzeczy ani głupie ani krępujące, a jednak istnieje powszechny odruch pisania pod pseudonimem. Zresztą identycznie to samo działo się zawsze. Nawet najwięksi pisarze, poeci, publicyści, dziennikarze przybierali pseudonimy, na stałe lub do określonych utworów.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: finwe.isilra</title>
		<link>http://taktyczny.net/2009/02/27/jazda-na-swoje-podworka/#comment-806</link>
		<dc:creator><![CDATA[finwe.isilra]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Mar 2009 10:05:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://taktyczny.net/?p=257#comment-806</guid>
		<description><![CDATA[A tam stara baba, po tym co piszesz to wydajesz mi się młoda duchem, i tylko to się liczy:) Zresztą, bez jakichś podejrzanych skojarzeń, w pracy bez przerwy mam kontakt z kobietami &quot;w dojrzałym wieku&quot;, młódek tu jak na lekarstwo, i nie narzekam, bo przynajmniej nie są, ekhem, zbyt &quot;nastolatkowe&quot;, da się z nimi pogadać:)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A tam stara baba, po tym co piszesz to wydajesz mi się młoda duchem, i tylko to się liczy:) Zresztą, bez jakichś podejrzanych skojarzeń, w pracy bez przerwy mam kontakt z kobietami &#8220;w dojrzałym wieku&#8221;, młódek tu jak na lekarstwo, i nie narzekam, bo przynajmniej nie są, ekhem, zbyt &#8220;nastolatkowe&#8221;, da się z nimi pogadać:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Beata</title>
		<link>http://taktyczny.net/2009/02/27/jazda-na-swoje-podworka/#comment-805</link>
		<dc:creator><![CDATA[Beata]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Mar 2009 09:53:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://taktyczny.net/?p=257#comment-805</guid>
		<description><![CDATA[WT, pisz, pisz! nawet Moralio (mi to lotto) ponowił pisanie :) 

ciekawia mnie te gwiazdki twoje, oj ciekawią, najbardziej to jak sie tak ukryc, żeby nikt nie rozpoznał :) ha!

zgadzam się z twoim podziałem tematycznym :) ludzie dwu, trój, czwór - licowi są :) 

finwe, z tym wygladem może byc róznie, co prawda juz uprzedziłam żem stara baba, ale jeszcze nie dodałam że nie z tego świata, tak prawie z czarnej dziury :) :) :) a ty juz sam wiesz najlepiej, że tam w CD może być straszno!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>WT, pisz, pisz! nawet Moralio (mi to lotto) ponowił pisanie :) </p>
<p>ciekawia mnie te gwiazdki twoje, oj ciekawią, najbardziej to jak sie tak ukryc, żeby nikt nie rozpoznał :) ha!</p>
<p>zgadzam się z twoim podziałem tematycznym :) ludzie dwu, trój, czwór &#8211; licowi są :) </p>
<p>finwe, z tym wygladem może byc róznie, co prawda juz uprzedziłam żem stara baba, ale jeszcze nie dodałam że nie z tego świata, tak prawie z czarnej dziury :) :) :) a ty juz sam wiesz najlepiej, że tam w CD może być straszno!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: finwe.isilra</title>
		<link>http://taktyczny.net/2009/02/27/jazda-na-swoje-podworka/#comment-804</link>
		<dc:creator><![CDATA[finwe.isilra]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Mar 2009 09:31:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://taktyczny.net/?p=257#comment-804</guid>
		<description><![CDATA[No tak, tak, cztery słonie, wszystko jedno, problem leży w samych słoniach a nie ich ilości:)

Orientacyjnie mimo wszystko wiemy, w jakim regionie Polski mieszkamy, więc zazwyczaj się pewnie nie mijamy na ulicy. Ze Slawkasem to chyba całkiem rzadko (no chyba że incognito bywa w Polsce). Zwykle teksty nie przystają w żaden sposób do wyglądu, nie wiem, czy macie jakieś oczekiwania wobec siebie, jak możemy wyglądać:) Jak normalni ludzie, a nie?:)_]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No tak, tak, cztery słonie, wszystko jedno, problem leży w samych słoniach a nie ich ilości:)</p>
<p>Orientacyjnie mimo wszystko wiemy, w jakim regionie Polski mieszkamy, więc zazwyczaj się pewnie nie mijamy na ulicy. Ze Slawkasem to chyba całkiem rzadko (no chyba że incognito bywa w Polsce). Zwykle teksty nie przystają w żaden sposób do wyglądu, nie wiem, czy macie jakieś oczekiwania wobec siebie, jak możemy wyglądać:) Jak normalni ludzie, a nie?:)_</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: WT</title>
		<link>http://taktyczny.net/2009/02/27/jazda-na-swoje-podworka/#comment-803</link>
		<dc:creator><![CDATA[WT]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Mar 2009 09:08:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://taktyczny.net/?p=257#comment-803</guid>
		<description><![CDATA[@fi: nie słonia, a czterech słoni, stojących na grzbiecie żółwia...Pratchet się kłania:)

@slawkas: no faktycznie, skład komisji nowelizującej wyszedł nam piorunujący, ale czemu nie? Może właśnie to by coś dało? Odpowiednie rozłożenie sił socjalnych (ups, solidarnych, zawsze się pomylę) z liberalnymi zaowocowałoby czymś świeżym i strawnym dla każdego. Choć ja bym wolał maksimum liberalizmu, ale ja to terrorysta jestem.

A tak ogólnie, co do tożsamości sieciowych - oczywiście, mniejsze lub większe śledztwo pozwoliłoby odkryć tożsamość każdego z nas, ale komu by się chciało? Ja osobiście staram się rozłączać WT i ******* na tyle skutecznie, że dopóki ktoś nie będzie grzebał bardzo głęboko (a zaznaczam, że to tytaniczna praca), to nie znajdzie. Choć swego czasu popełniłem parę błędów przy myleniu tropów, niemniej...no, mam nadzieję, że nawet, jeśli ktoś się kiedyś domyśli, to zachowa to dla siebie, najwyżej napisze mi maila:) WT to miał być nick do pisania ostrych, kontrowersyjnych teorii, ale chyba mi się to i owo stępiło, albo w realu (i oficjalnym necie) i tak głoszę to samo, więc ujawnienie się nie byłoby chyba straszne. Kto wie, może wtedy zacząłbym pisać bloga w innym miejscu, pod innym nickiem, umieszczając w nim nie tylko to, co piszę jako WT, ale i to, o czym piszę (lub chciałbym pisać) jako ja? Pytanie, czy Wy chcielibyście czytać tamte notki? Chyba taka segmentacja jest lepsza...

Zawsze się zastanawiam, czy nie mijam czasem na ulicy któregoś z Was. Albo czy - gdybyśmy się spotkali - bylibyśmy w wielkim szoku:)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@fi: nie słonia, a czterech słoni, stojących na grzbiecie żółwia&#8230;Pratchet się kłania:)</p>
<p>@slawkas: no faktycznie, skład komisji nowelizującej wyszedł nam piorunujący, ale czemu nie? Może właśnie to by coś dało? Odpowiednie rozłożenie sił socjalnych (ups, solidarnych, zawsze się pomylę) z liberalnymi zaowocowałoby czymś świeżym i strawnym dla każdego. Choć ja bym wolał maksimum liberalizmu, ale ja to terrorysta jestem.</p>
<p>A tak ogólnie, co do tożsamości sieciowych &#8211; oczywiście, mniejsze lub większe śledztwo pozwoliłoby odkryć tożsamość każdego z nas, ale komu by się chciało? Ja osobiście staram się rozłączać WT i ******* na tyle skutecznie, że dopóki ktoś nie będzie grzebał bardzo głęboko (a zaznaczam, że to tytaniczna praca), to nie znajdzie. Choć swego czasu popełniłem parę błędów przy myleniu tropów, niemniej&#8230;no, mam nadzieję, że nawet, jeśli ktoś się kiedyś domyśli, to zachowa to dla siebie, najwyżej napisze mi maila:) WT to miał być nick do pisania ostrych, kontrowersyjnych teorii, ale chyba mi się to i owo stępiło, albo w realu (i oficjalnym necie) i tak głoszę to samo, więc ujawnienie się nie byłoby chyba straszne. Kto wie, może wtedy zacząłbym pisać bloga w innym miejscu, pod innym nickiem, umieszczając w nim nie tylko to, co piszę jako WT, ale i to, o czym piszę (lub chciałbym pisać) jako ja? Pytanie, czy Wy chcielibyście czytać tamte notki? Chyba taka segmentacja jest lepsza&#8230;</p>
<p>Zawsze się zastanawiam, czy nie mijam czasem na ulicy któregoś z Was. Albo czy &#8211; gdybyśmy się spotkali &#8211; bylibyśmy w wielkim szoku:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: finwe.isilra</title>
		<link>http://taktyczny.net/2009/02/27/jazda-na-swoje-podworka/#comment-802</link>
		<dc:creator><![CDATA[finwe.isilra]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Mar 2009 08:43:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://taktyczny.net/?p=257#comment-802</guid>
		<description><![CDATA[Na ciekawy temat Państwo zeszli, jak widzę:) Co do poprawek w konstytucji to jednak badacz życia gwiazd musi zrejterować, zupełnie go to nie interesuje, niestety tak to już jest, ewentualnie to bym może tam dopisał, że wyobrażenie Ziemi jako dysku na grzbiecie słonia powinno być karane chłostą;)

Mniejsza jednak o konstytucje, bardziej zainteresowało mnie zagadnienie nicków i wizytówek. Kiedyś jak ognia unikałem możliwości, że ktokolwiek powiąże mój nic z rzeczywistą osobą, jednak z czasem przestało to dla mnie być tak ważne - głównie ze względu na tematykę mojego bloga i wyrażane tam opinie i poglądy. Pod Cytadelą mógłbym się podpisać imieniem i nazwiskiem, nie miałbym z tym żadnego problemu, a nie robię tego z prostego powodu - nie ma takiej potrzeby. Inna sprawa, gdybym prowadził bloga z gołymi babami czy tym podobnym badziewiem, wtedy zastanawiałbym się nad publikacją swych danych.

Nie ma się zresztą co oszukiwać - jeśli ktoś się trochę uprze i tak pozna tożsamość każdego z nas. Posiadam wiele kont w sieci, wiele z nich wymagało swego czasu podania prawdziwych danych, małe dochodzenie pozwoli na powiązanie odpowiednich danych:)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Na ciekawy temat Państwo zeszli, jak widzę:) Co do poprawek w konstytucji to jednak badacz życia gwiazd musi zrejterować, zupełnie go to nie interesuje, niestety tak to już jest, ewentualnie to bym może tam dopisał, że wyobrażenie Ziemi jako dysku na grzbiecie słonia powinno być karane chłostą;)</p>
<p>Mniejsza jednak o konstytucje, bardziej zainteresowało mnie zagadnienie nicków i wizytówek. Kiedyś jak ognia unikałem możliwości, że ktokolwiek powiąże mój nic z rzeczywistą osobą, jednak z czasem przestało to dla mnie być tak ważne &#8211; głównie ze względu na tematykę mojego bloga i wyrażane tam opinie i poglądy. Pod Cytadelą mógłbym się podpisać imieniem i nazwiskiem, nie miałbym z tym żadnego problemu, a nie robię tego z prostego powodu &#8211; nie ma takiej potrzeby. Inna sprawa, gdybym prowadził bloga z gołymi babami czy tym podobnym badziewiem, wtedy zastanawiałbym się nad publikacją swych danych.</p>
<p>Nie ma się zresztą co oszukiwać &#8211; jeśli ktoś się trochę uprze i tak pozna tożsamość każdego z nas. Posiadam wiele kont w sieci, wiele z nich wymagało swego czasu podania prawdziwych danych, małe dochodzenie pozwoli na powiązanie odpowiednich danych:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

