Marionetkowy Trybunał Karny

by taktyczny

Przemija postać tego świata, tylko na razie nikt o tym nie wie. Właśnie postanowiliśmy ze szwagrem i jeszcze takim jednym gostkiem z osiedla, że od tej pory to my będziemy decydować, KTO JEST WPORZO, A KTO NIE. Nie tylko na osiedlu, ale na całym świecie. Dokładnie tak. Nie chodzi o jakieś śmieszne ściganie przestępców. To jest tylko taka ściema dla naiwnych. Nie tyle liczy się co kto robi, tylko czy nam to pasuje. Nie mamy zamiaru się patyczkować. Kto nam się nie podoba, to go będziemy zamykać, nawet na 30 lat. Ale kto jest swojak, i wie co i jak, to MOŻE SOBIE ROBIĆ CO CHCE.

Przeczytałem  w internecie, że właśnie coś takiego wymyśliła sobie jakaś ekipa szwagrów w innego osiedla. Nazwali się MIĘDZYNARODOWY TRYBUNAŁ KARNY i właśnie stwierdzili ni z gruszki ni z pietruszki, że taki prezydent Sudanu nie jest wporzo. Kazali mu do siebie przyjechać i dać się zamknąć. My to wiemy, że oni sami tego nie wymyślili, tylko ktoś im kazał, ale niech tam. Na miejscu tego generała to ja bym od razu zdelegalizował rząd  Stanów Zjednoczonych i kazał się zamknąć Obamie, przynajmniej na cztery lata. A jak ten generał nie będzie chciał, to my to zrobimy ze szwagrem. Jak to mówią,  precedens jest, a moc prawna będzie taka sama. Może nawet i Chiny nas poprą.

To niesłychana sprawa, że jakiś taki sobie sztuczny twór każe zamykać głowę suwerennego państwa. Czy od tej pory każdy przywódca, który nie pasuje grupie trzymającej władzę w USA, będzie tak traktowany? Można przypuszczać, że tak. Ale to małe piwo. Ameryka nie po to dostała odpicowanego czarnego prezydenta o imieniu Hussein, żeby w Afryce i w krajach muzułmańskich był spokój. OBAMA MA FIRMOWAĆ WOJNY i on te wojny poprowadzi. Sytuacja musi być nagląca, skoro zabrał się do tego tak szybko i pod takim kiepskim pretekstem, jak pozbawione podstaw prawnych ściganie karne urzędującego prezydenta innego kraju.

Baszir to krwawy dyktator. Tyle tylko, że ściganie go za jego postępki to jest właśnie ściema dla naiwnych. Ludobójstwo jeszcze nigdy nie dyskwalifikowało nikogo w oczach najważniejszych Amerykanów. Ale kontrolowanie ogromnych bogactw naturalnych i pokrywanie Chinom 7% ich zapotrzebowania na ropę to już jest konkret, wart wojny.

Polecam wywiad z Websterem Tarpleyem, zamieszczony na u2b. Wklejam go poniżej. To nazwisko nic mi nie mówi, poza tym co mogę zobaczyć i usłyszeć na tym filmie. To jest naprawdę ciekawe. Facet nie jest prorokiem, bo jak by tak było, to by powiedział. Prorocy zawsze mówią, że są… Za to bez dwóch zdań JEST EKSPERTEM, jednym z nielicznych o których mogę powiedzieć, że część ich prognoz już się spełniła. Inne są niestety najwyraźniej w drodze.

Poniżej jest tylko druga część tego filmu, nieco ponad 9 minut. Pierwsza jest może i mocniejsza, też można sobie zobaczyć jeśli ktoś ma chwilę. Film był zamieszczony na youtube miesiąc temu, a z kontekstu wynika, że wywiad został nagrany w tamtym roku, w każdym razie jeszcze przed przejęciem władzy przez Obamę. Teraz można sprawdzić, ile miał racji. Widziałem ten film wcześniej, ale WSTRZĄSNĄŁ MNĄ TEN SUDAN przedwczoraj. O Sudanie jest mowa od ok. 4’05″. Bardzo mocny jest AKCENT POLSKI, po 6 minucie oraz spełniający się właśnie wątek pakistański. O Sudanie jest jeszcze mowa na sam koniec pierwszej części. Dla tych, co mają w tej chwili pilniejsze dla nich sprawy na głowie streszczenie tematu sudańskiego:

Celem USA jest obecnie doprowadzenie do wojny Rosji i Chin. Powodem ma być konflikt o syberyjską ropę. Obecnie Chiny kupują dużo ropy od Baszira. Baszira ma nie być w Sudanie. Chin ma nie być w Afryce.

Kontekst zaś jest taki. Wojna w Darfurze trwa już 50 lat, w tym obecna faza, którą w tej chwili wykorzystuje się jako pretekst do nacisków i możliwej wojny, trwa od 2003 r. Baszir jest prezydentem Sudanu od 1989 r. Obecnie mamy marzec 2009. Wywiad nagrano gdzieś latem lub jesienią 2008.

Można by pomyśleć, że na razie mamy spokój. Jeśli nie liczyć naszych żołnierzy, których ONZ pod pretekstem pomocy humanitarnej wciągnęło do Czadu, gdzie, jak to teraz wygląda, błękitne hełmy przygotowują wojskowe podstawy do inwazji na Sudan. Naprawdę kiepsko będzie wtedy, gdy prezydentem USA zostanie ROSYJSKOJĘZYCZNY PRZEDSTAWICIEL MNIEJSZOŚCI CHIŃSKIEJ…