Już nas zamykają

Dużo się dzieje wokół internetu. Może i było do przewidzenia, że taki obszar względnej niezależności zwykłych ludzi będzie DRZAZGĄ W OKU MANIAKÓW CHORYCH NA WŁADZĘ. W najbliższym czasie w Parlamencie Europejskim będzie głosowana możliwość reglamentowania dostępu do internetu. Jak na te zakłamane czasy przystało, odbędzie się ono pod hasłem “nowych możliwości wyboru”. A niby jakim prawem ja mam chcieć coś wybierać, jak teraz mogę mieć wszystko czego chcę?

To już kolejny ZAMACH NA WOLNOŚĆ UŻYTKOWNIKÓW SIECI. Niedawno planowano wprowadzenie przepisów pozwalających na odcinanie im dostępu. Świeżutka jest sprawa wprowadzenia obowiązku  zapisywania i przechowywania szczegółów dotyczących ruchu sieciowego. To dopiero początki dyktatury. Żegnaj wolności, żegnaj prywatności, żegnaj stylu życia i pracy jaki znamy.  Zawczasu żegnajcie moi drodzy internetowi znajomi – w końcu nie wiem, kiedy MNIE CAŁKIEM WYŁĄCZĄ. A jeśli nawet nie, to czy Wy znajdziecie się w pakiecie, który mi zostanie przydzielony, oczywiście jeśli spełnię określone warunki…

Nie brak i sytuacji kabaretowych. Na przykład zhakowany został system Pentagonu, który sam się uważa za lidera w nowoczesnych technologiach. Program samolotu F-35 wart 300 mld USD przepadł i nie zmieni tego urzędowy optymizm. Nie bardzo rozumiem, dlaczego komputery obsługujące ten program miały łączność z internetem, bo tego się nigdzie nie robi. Faktem jednak jest, że sytuacja spowodowana przez tych debili oraz inne podobne będą służyć za pretekst ograniczeń w dostępie do internetu ze względów bezpieczeństwa.

Innym powodem będą działania koncernów rozrywkowych i medialnych, które NIE NADĄŻAJĄ ZA DUCHEM CZASU. Niedawny proces twórców The Pirate Bay niezwykle przypominał procesy polityczne w systemach totalitarnych, łącznie z wyznaczeniem sędziego, który okazał się po prostu funkcjonariuszem starego porządku. Zaś dla zwolenników TEORII SPISKOWYCH wszystko to samo się układa w jedną całość. Oto Jay Rockefeller oświadczył niedawno ni mniej ni więcej, że “Internet nigdy nie powinien istnieć“.

15 komentarzy do wpisu “Już nas zamykają”

  1. Beata pisze:

    koniec swiata, panie slawkas, koniec swiata…
    to ja tu sobie plany internetowe na emeryture robie, z Lubym grafik ustalam, kto, na jak dlugo, kiedy, a ONI chca mnie odciac od zyciodajnej zyly???????????
    straszne
    ale dokumentacje to ja lubie miec na papierku :)

  2. slawkas pisze:

    @Beata: grafików ni wyrzucaj, mogą jeszcze być przydatne. Głosowanie dopiero przed nami – 5 maja. Tyle, że warto cwaniaczkom patrzyć na ręce, a nie w oczy:)

  3. Beata pisze:

    nie bede patrzeć, zamkne, nie dam sie zauroczyc!

  4. WT pisze:

    E tam, nie zamkną…a nawet jeśli, to ludzie wymyślą coś innego. Bo ja wiem – jakieś gołębie pocztowe, listy w butelce? Coś nam pomoże zastąpić to i owo. Przecież nie po to każdy ma wolność, żeby móc ją ograniczać innym, prawda?

  5. slawkas pisze:

    @WT: No co Ty, przecież gołębie to archeo!
    Jaskółki, to co innego. Afrykańskie…
    ;)

  6. Beata pisze:

    morsem, panowie, morsem pip, piiiip

  7. WT pisze:

    Eee tam…jaka jest prędkość lotu takiej jaskółki, co? I co ona może unieść? Nawet łupiny kokosa nie da rady…:)

  8. slawkas pisze:

    @Beata: Ale o czym my tym morsem będziemy?
    “Gadajo, panie, że tam dzieś dalij to sie ziemio zakula”
    ;)

    @WT: Przynajmniej jedno się nie zmieni – zawsze są i będą problemy z przepustowością…

  9. Beata pisze:

    Sławkas – o wszystkim mozna, jak nie morsem to chorągiewkami może?

  10. slawkas pisze:

    @Beata: Można w każdy sposób i o wszystkim, ale czy będzie o czym, skoro wszystkie ruchy zmierzają do kontrolowania treści w internecie:/

  11. Beata pisze:

    Sławkas………………..ja myslałam o komunikacji…………..zewnętrznej. Jak nie popipamy to może zapalimy ogniska, jak we WP?

  12. slawkas pisze:

    Może być, najlepsze sa znaki dymne – sprawdzone w praktyce. Hough! :)

  13. Beata pisze:

    znaki dymne w nocy nie skutkują:)

  14. slawkas pisze:

    W nocy zbieramy chrust, żeby potem gadać cały dzień:)

  15. Beata pisze:

    a, to teraz sie “chrust” nazywa?

Skomentuj