Kłamstwo ojczyźniane

by taktyczny


Prezydent Rosji Miedwiediew powołał specjalną komisję, która ma przeciwdziałać próbom fałszowania historii na szkodę interesom Rosji. Wyrasta kolejna, na wzór ścigania kłamstwa oświęcimskiego, instytucja represji ograniczająca wolność słowa. Mniejsza o to, czy słowo jest szczególnie mądre, nie powinno się nigdy z zakazywać wyrażania poglądów, a już w tym przypadku chodzi ewidentnie o podtrzymanie knebla, który się obluzował. Charakterystyczne, że w projekcie mówi się o szkodzie na interesach Rosji. Kto jak kto, ale Moskale zawsze rozumieli wagę historii i idelogii w konfliktach i osiągnęli w tym mistrzostwo, manipulując i maskując swoją rzeczywistą tożsamość i intencje. Nie da się jednak wiecznie wszystkiego utrzymać w tajemnicy i prawda coraz jaskrawiej bije w oczy. Z czasem może to zmieni poglądy ludzi, którzy dotychczas traktowali Sowiety i komunizm na innych, łagodniejszych zasadach niż III Rzeszę i nazizm. Na wsparcie tego i na przekór nowej haniebnej rosyjskiej inicjatywie, zanim może i ogłupiała Europa się do niej przyłączy, warto może przypomnieć w krótkim historycznym haiku, o co chodzi.

W 1939 roku dwóch bandytów jakich świat nie widział, będąc w zmowie, wspólnie napadli na sąsiadów, mordując i zgarniając niewyobrażalne łupy. Zdobyczą początkowo zgodnie się podzielili. Ponieważ obaj chcieli mieć wszystko, a w tym momencie już nikt postronny im nie zagrażał, w 1941 rzucili się sobie do gardeł, przy okazji po raz kolejny demolując całą okolicę. Ten większy z trudem, ale jakoś przeważył szalę na swoją korzyść. Okoliczni mieszkańcy też jakoś się pozbierali, i coś tam pomogli dobić akurat tego łobuza, co już wcześniej mieli z nim na pieńku. Potem ci cwańsi z okolicznych zdradzili tych co mieszkali w pobliżu zwycięskiego zakapiora i bez mrugnięcia okiem wydali ich na jego pastwę w podzięce, że nie stracili wszystkiego. Od czasu tej zawieruchy wciąż wypierają ze świadomości i (z podręczników) fakt, że brali udział w bandyckim mordobiciu i sprzymierzyli się z najgorszą bestią. Ot, i cała historia. Za kilka lat powtarzanie może być karalne.