Milczenie baranów

by taktyczny


W Iranie wrze z powodu podejrzeń o sfałszowanie wyborów. Światowe i lokalne stare  media przez kilka pierwszych dni ledwie liznęły temat , serwując ODBIORCOM tę samą sieczkę co zwykle. Można by pomyśleć, że wszyscy interesują się tylko pierdołami i Holokaustem.

Teraz okazało się, że ludzie wcale się na media nie oglądają. Skupieni wokół internetowych serwisów społecznościowych, TWORZĄ treści, organizują się i INFORMUJĄ świat o wydarzeniach w zniewolonym kraju. Akurat jeśli chodzi o Iran, to emocjonowanie się tym kto kogo przemoże w tym momencie ma sens taki jak za komuny. Nowa ekipa nie chce w gruncie rzeczy niczego zmieniać, tylko uważa, że ma lepszy pomysł na zakonserwowanie tego co jest. Jeśli mówimy o czymś rewolucyjnym w Iranie, to upatruję to właśnie w tym, że media PRZESPAŁY temat i pozostały daleko w tyle za zwykłymi ludźmi, za nowym, SPOŁECZNYM medium.

Te same media, które zawsze były pierwsze i za gorący news dałyby wszystko. A gdy nie było newsu, to gotowe oszukać, czyli same stworzyć ‘fakt medialny’. Tym razem nie było ich tam, gdzie dzieją się rzeczy istone dla świata. Pozostały ogarnięte stuporem, tak jak i zbaraniali przywódcy zachodniego świata, którzy mieli chyba nieco inne rachuby. Media nie potrafiły nawet w porę skorzystać z internetu. Dopiero poniewczasie zajrzały tam i… zaczęły komentować informacje! Nie informować! Bo to normalni ludzie mają informacje i chęci, a teraz mają i środki, żeby je przekazać dalej. Nie bez racji pada dzisiaj stwierdzenie „To my jesteśmy media” . Czyżby koniec z pośrednikami, z UZURPATORAMI tzw. czwartej władzy, przez nikogo nie nadanej, z MANIPULATORAMI rzeczywistości? Kto wie.