Warto wiedzieć Ń
Kolejny wpis z serii o tym, co warto wiedzieć jak zwykle zawiera spostrzeżenia o różnym stopniu uogólnienia, od prawd kosmicznych po prawidłowości funkcjonowania politycznych i medialnych pasożytów. Niestety, nasze życie podlega różnorodnym wpływom.
- Tak nas piszą, jak im pasuje.
- Spontaniczność, spontaniczność, spontaniczność – zapamiętać!
- W tej klatce nic nie widać, bo tu jest kameleon.
- Podstawą dziennikarstwa jest nie znać się na niczym, ale mieć na ten temat własne zdanie.
- Jestem genialny i przykro mi, że nie wszyscy to dostrzegają.
- Miało być tanie państwo, a są jedynie tanie dranie.
- Wpuszczamy siebie do naszych domów tylko na wysokość monitora.
- Jak ktoś leży, to się prosi o dobicie.
- Nie pomyl wizji z halucynacjami.
- Jak dają – brać, jak biorą – nie dać!.
- Klimatyzacja jest gorsza od gestapo, a prezes nie jest już 13-to letnią dziewczynką.
- Bilans czasu jest zawsze ten sam, tylko czas jest inaczej tracony.
1 czerwca 2009 o godz. 22:03
czy prawda nr 5 jest prawdą kosmiczną:)?
1 czerwca 2009 o godz. 22:34
@Beata: 5 od góry, czy od dołu? :) Sposób zbierania tych tekstów powoduje, że pierwszy jest na dole. TA piąta prawda jest, powiedzmy, ponadczasowa. Zaś tekst o genialności, jeśli to o niego chodzi, to wyraz frustracji Kosmicznego Umysłu sprowadzonego do parteru i skopanego przez Umysły Mniej Kosmiczne…
2 czerwca 2009 o godz. 07:08
tak, też myślałam :)
2 czerwca 2009 o godz. 14:07
Jesteś genialny! Ja to dostrzegam!
(Dzień bez wazeliny jest dniem straconym)
2 czerwca 2009 o godz. 19:47
@Zbych: Dzień bez punkta to dzień stracony – dzięki za przypomnienie, takie credo miał jeden z moich kolegów. Koleżankom w jego pracy nigdy nie brakowało czekoladek – i nie uzależniał tego od liczby przeżytych przez nie wiosen… :)
2 czerwca 2009 o godz. 21:04
Zbych…oj, Zbych…
2 czerwca 2009 o godz. 21:07
Slawkas… napisalam komentarz, cytuje:
Zbych…oj, Zbych…
i cenzura u Ciebie nie chce mi go przepuscic:(
2 czerwca 2009 o godz. 21:23
@Beata…, oj Beata, było we spamie :) Nie wiem dlaczego. Zaakceptowałem ręcznie.
3 czerwca 2009 o godz. 21:53
wiesz…ręcznie brzmi nieźle:)
4 czerwca 2009 o godz. 09:49
@Beata: ee, latwo Ci zaimponowac :)
4 czerwca 2009 o godz. 10:20
bo ja prosta kobita jezdem