Obronieni przed tarczą
by taktyczny
Dobrze, że z tą tarczą KONIEC. Polska nic w gruncie rzeczy nie traci, a przede wszystkim nie straci z powodu tarczy części suwerenności, nie straci materialnie oraz uniknie kłopotów prawnych. Żałować całkiem nie ma czego, bo tarcza nie była gotowa – nic nie potwierdzało, że jest w stanie zadziałać i obronić kogoś przed zagrożeniem. Jest nawet jeszcze śmieszniej, bo wszystko wskazuje na to, że zagrożenie przed którym miała chronić, też nie istniało. Realna korzyść, jaką Polska odniesie z tej sytuacji jest taka, że większej liczbie Polaków otworzą się oczy. Obama jest SŁABYM prezydentem a Ameryka jest NIEWDZIĘCZNYM sojusznikiem. Kiedyś mówiło się, że USA od ZSRR odróżnia tylko wyższy poziom profesjonalizmu i estetyki zniewalania mas. Teraz nie ma nawet tego. Pamiętając choćby oszukańczy off-set za F-16 oraz nieprzypadkowe przyjęcie 17 września jako datę sfakjowania starań o tarczę żeby przypodobać się Rosji, zdajmy sobie wreszcie sprawę, że to my dokładamy więcej do tego sojuszu. O tarczy mamy więc dobrą wiadomość. Gorzej z postawą naszych polityków. Fochy bliźniaczych fochów można pominąć, bo są jak kałuża na drodze, nie posiadają znaczenia taktycznego. Za to musi martwić postawa Tuska i Sikorskiego. Oni NAPRAWDĘ się tym przejęli, autentycznie chcieli tej tarczy. Nie przyjmowali do wiadomości, że nieprzygotowana od strony technicznej i nazbyt droga jak dla USA, była niczym więcej niż elementem werbalnych gierek. Bezmyślnie zaangażowali Polskę w te przepychanki. Subiektywnie biorąc, Tusk grał serio, a to znaczy, że na teraz serio został wydymany i pozwolił się ośmieszyć. Ktokolwiek będzie prezydentem po Kaczyńskim, to nie może być Tusk. Nie nadaje się.
Co za bełkot,tylko z ostatnim zdaniem się w pełni zgadzam.
@fing: Cieszę się, że się zgadzasz. Zgoda buduje.
“Rosja nie jest zainteresowana “prymitywnymi kompromisami” – tak decyzję Obamy w sprawie tarczy skomentował Dmitrij Miedwiediew” za http://www.rp.pl/artykul/84379,365369.html
No i co ja mogę poradzić, że świat tak pędzi? To co parę godzin temu pisałem jako śmiały komentarz, teraz samo życie zamienia w oczywistość.
A tarczą sie nie przejmujmy, to nie nasza sprawa. Nasza sprawa to pozbyć się Tusków i Kaczyńskich.
Tarcza była od początku durnym, nieprzemyślanym pomysłem, przy czym – tak jak piszesz – Amerykanie mieli pełną świadomość tego, że jest to tylko kiepski prototyp, bardzo felerny i nadający się w zasadzie tylko na złom. Dlatego wycofanie się z planów budowy tarczy jest logicznym krokiem. Piszesz jednak, że Polska jako kraj nic nie straci – to prawda jeśli chodzi o tarczę ale to przecież nie koniec całej historii “sojuszu” – przecież już coś się bąka o bazach wojskowych i stanowiskach rakietowych. Z deszczu pod rynnę, jak zawsze.
Obama mnie negatywnie, i to bardzo, zaskoczył – w zasadzie kontynuuje politykę Busha, nie robi nic z tego, co miało być jego znakiem rozpoznawczym, że tak powiem. Wszystkie jęki rozpaczy o nagle zdewaluowanej roli Polski w tym dziwnym sojuszu natomiast przyprawiają mnie tylko o śmiech – jak ktokolwiek mógł kiedykolwiek uważać, że poza grą interesów mocarstwa, jakim mimo wszystko jest ciągle USA, jest w tym jeszcze cokolwiek innego? No dajcie spokój ludzie…
@fi: Może do baz nie dojdzie, bo Ruski znowu wymyśli coś na głupiego Ameryka, w rodzaju tych rakiet Iskander, co nawet nie wiadomo czy są, ale teraz już ich łaskawie nie będą instalować. I tak niech się przepychają, aż się okaże czarno na białym, że jedyne co Rosja naprawdę może, to sobie wygrać lokalną wojnę z Gruzją o dwa powiaty, a USA siedzą w kieszeni u Chńczyków, mocarze te nasze gliniane jedyne na świecie.
@WT: O internecie schowałem, żeby się nie opatrzyło, powróci w notce Ś za czas jakiś :) To taki nowy sposób na prezentację tej rubryczki. Lepiej było po staremu?
Gminie Redzikowo tylko pogratulować :)
@fi: no nie, ty serio myślałeś, że czarny mesjasz zrobi “change”?:) Ale bez zlośliwości – jakiś mędrzec amerykański (taki, ze nawet go kojarzyłbym, gdybym nie zapomniał nazwiska) napisał książkę, w której opisuje XXI wiek. I wg niego Polska będzie supermocarstwem…i co Wy na to, Panowie?
@Autor: czemu z “warto wiedziec” wykasowałeś to o internecie?
Co do notki – nic dodać, nic ująć…choć ja akurat nie byłem tarczy jakoś specjalnie przeciwny. Kwestia “sojuszniczości” US&A to jest dopiero temat – sam się czasem zastanawiam, czy oni nas dymają, bo to lubią, bo tego chca, czy bo tacy głupi są… A polskim politykom brak jaj. Czech już powiedział – OK, ale w zamian chcemy filii amerykańskiej akademii wojskowej i czeskiego naukowca na ISS. A my? Smutne, panie dziejku…
A z kolei burmistrz Redzikowa (albo Słupska, nie wiem) mówi, że i tak zyskał, bo mu się aquaparki budują, drogi – i jeszcze dobre grunty dostał! Czyli oni wygrali:)
@Slawkas: nie, tak pojedynczo lepiej. I sprawdziłem – to cały Słupsk zyskał. Te aquaparki, drogi, grunty, budynki…
Ja w tej chwili nie widze rozsadnej alternatywy dla Tuska. Ale Ty pewnie tak, skoro tak nawolujesz do pozbycia sie go.
Mysle, ze Tusk od poczatku byl swiadom, ze z tarcza to tylko gra. I podjal ja, chcac cos ugrac dla Polski. Czy cos udalo sie ugrac? A chocby to, ze Polska zaczela byc postrzegana jako samodzielne panstwo, a nie tylko wasal, jak nie Rosji (radzieckiej), to Ameryki. I mysle, ze ta nasza postawa miala wplyw na postrzeganie Polski w samych USA. Nie sadze, zeby kilka lat temu amerykanskie media rozpisywalyby sie o zdradzie Waszyngtonu wobec nas.
Przed wyborami w 2007 roku nie bylam specjalnie zachwycona perspektywa glosowania na Tuska (a taka koniecznosc byla, by usunac PiS od wladzy). I powiem teraz tak: Tusk udowodnil, ze jest zrecznym, odpowiedzialnym politykiem. Dlatego nie zaluje swego glosu.
@WT: No wiesz, ja to taki lewicowy marzyciel jestem:P i naprawdę przez krótką chwilę miałem nadzieję, że Obama coś tam zmieni, co prawda nic wielkiego, jednak będzie inaczej. Nadzieja matką głupich czy jakoś tak, prawda?:)
@Slawkas: No niby Ruski to takie dziadostwo i kupa gruzu – jednak przypomnij sobie reakcję Miedwiediewa na wycofanie się Amerykanów z planów tarczy – “nie będzie prymitywnych handlów”. Mistrzostwo świata, facet pojechał na całego, myślałem że spadnę ze stołka, jak o tym czytałem. Amerykanie włażą Ruskim do tyłka, z tortem z wisienką na górze, a Ruski bierze go do łapy i wyciera sobie nim tyłek:) Mistrzostwo świata, naprawdę, to trzeba jednak mieć jaja:)
@WT: Toteż tak to zostawię na razie
@d_l : Alternatywa w polityce zawsze się znajdzie, tylko nie pozwólmy sobie narzucać poglądu, że jej nie ma. Zarówno Kaczyński jak i Tusk jadą na tym, że wybór jest tylko pomiędzy nimi, a przecież kim był Tusk kilka lat temu albo Kaczyński? Wyskoczyli jako konkurencja dla polityków, dla których wówczas “nie było alternatywy”. Dzisiaj nadzedł ich kres, bo się nie sprawdzili. Głosu na Tuska też nie żałuję, bo dzięki temu odsunęliśmy od władzy szkodnika. Teraz musimy się pozbyć tego lenia, bo od dawna już tylko zawadza, a ostatnio zaczyna… szkodzić :)
@fi: Rosjanie mają tylko retorykę, bez realnej siły – mam na myśli siłę do odgrywania roli mocarstwa globalnego. Świetnie to wyczuł Reagan i w kilka lat odmienił świat. Czyli doświadczenia są. Tym bardziej wzbiera we mnie politowanie dla Obamy, że dał się nabrać na takie plewy, jak ruskie pogróżki. Tekst Medwiediewa, że Rosji nie interesują takie “prymitywne kompromisy” to dokładnie to, na co zasłużył twórca Socjalistycznego Związku Ameryki.
Kto wg Ciebie stanowi laternatywe dla Tuska? Bardzo jestem ciekawa odpowiedzi.
alternatywe…
@d_l: Pytasz ciągle trochę w konwecji plebiscytu: Tusk albo kto? To jest właśnie zafałszowane postawienie sprawy, które udało się pospołu Kaczyńskim i Tuskowi. Nic z tych rzeczy. Każdy ma swoje poglądy polityczne, więc dla każdego alternatywą może być kto inny. Właśnie o to chodzi, żeby popierać konkretną osobę z programem a nie mdłą hybrydę z nazwiskiem. W roku wyborów kandydatów nie zabraknie. Wysokie poparcie PO i Tuska obecnie, to dla mnie jasny sygnał – wszystko już gotowe do zjazdu ;)
Dla Ciebie to konwencja plebiscytu, dla mnie po prostu realizm.
Oczywiscie, mozemy znow rozsiac glosy i uzyskac rozdrobniony sejm, w ktorym stworzenie koalicji (czesto bardzo egoztycznych) bedzie wymagalo kosztownych (czytaj: zgnilych) kompromisow.
Powiadasz, glosujmy na programy. Dzis trudno o wyraziste programy w polityce, no chyba ze zamierzasz glosowac na UPR.
A co do Twoich proroctw, to jestem gotowa sie zalozyc z Toba, ze sa chybione:)
@d_l: Fajnie byłoby teraz pogratulować Tobie realizmu, a nam wszystkim posiadania bezkompromisowego premiera, który skutecznie ralizuje swój program, na ustępstwa idzie sporadycznie i tylko z własnej woli, czyniąc to jako ukłon w stronę szanujących się nawzajem politycznych partnerów, ale te kompromisy są w każdym calu zdrowe i nic nas nie kosztują, jego stylem życia jest praca, zaś celem dobro publiczne a nie osobiste ambicje. Byłoby fajnie, ale jakoś nie mogę. Nie uwierzyłabyś chyba… ;)
Dworuj sobie, dworuj.
A ja czekam wciaz na nazwiska tych lepszych i godniejszych nastepcow.
A przede wszystkim zdolnych skupic wokol siebie wiekszosc sejmowa.
Naprawde ciekawosc mnie zzera.
Rozumiem, ze one jednak nie padna. Bo to jedna z tych teoretycznych i pieknoduchowskich dyskusji, z ktorych wnioski zycie jak zwykle po swojemu weryfikuje.
Dobranoc.
@d_l: ja. Głosuj na mnie. Może nie teraz, może jeszcze nie w następnych wyborach – ale głosuj na mnie. Jam jest alternatywą. A nawet Alternatywą. Nie ma się co zaperzać – sam głosowałem na PO w 2007, a do eurowyborów świadomie nie poszedłem. Faktycznie, Tusk to takie mniejsze zło, które pewnie przyjdzie mi wybrać, aby nie rozdrabniać wyników prezydenckich (bo wtedy chyba pójdę – CHYBA). Kolega Autor od dawna lansuje (niestety bez powodzenia) skądinąd słuszną tezę, że dajemy się wmanewrować w jakiś chory system dwupartyjny, gdzie mamy tylko wybór pomiędzy lewicowym PiSem i centrową PO. I tak pewnie będzie przez jakiś czas. Ale miną lata, ludzie pomyślą (świadomość ogółu zawsze jest bardziej ociężała niż jednostki) – i wtedy pojawi się i prawdziwa lewica, i prawica, i – na co czekam – liberałowie. Teksty Autora to – co do dat – raczej pobożne życzenia, ale sądzę, że jeszcze za naszego życia będziemy mogli mu kilkakrotnie przyznać rację…
@fi: ech, naiwny, naiwny…z wiekiem Ci przejdzie:) Obama nie jest mesjaszem, tylko politykiem. W największej machinie politycznej świata. Klein nic o tym nie pisała?;)
@slawkas: czy nie popełniasz błędu niedoceniania Rosji? A poza tym – złośliwiec jesteś:)
@d_l: Oczekujesz na nazwiska “lepszych i godniejszych”, a ja właśnie dlatego nazywam to plebiscytem. Godność w ogole nie jest tu właściwą kategorią. Ale niech tam. Weźmy tego Tuska – dla Ciebie, jak z tego wynika, jest dobry i godny, ale dla lewicowca PiS albo SLD jest obrzydliwym liberałem podczas gdy dla prawdziwego liberała jest tępym socjalistą, dla narodowca jest wnukiem wermachtowca choć dla kosmopolity jest zakutym narodowcem, dla wolnomyśliciela jest bigotem ale dla radiomaryjnych jest bezbożnikiem, dla związkowców jest ciemiężycielem ale dla biznesmenów jest etatystą, itd, itp. Ale dla nikogo z nich nie jest godny. Poparcie większości, które w tej chwili ma, opiera się wyłącznie na sztuczkach PR. Gdy te możliwości się wyczerpią, ludzie zdadzą sobie sprawę, że alternatywa Tusk – albo…? jest fałszywa i zacznie się zjazd.
Masz teraz to, co Ci pasuje i w porządku. Dlaczego oczekujesz, że ktoś Ci podpowie inne rozwiązanie, którego Ty tak naprawdę nie chcesz? A jeśli już, to powinno być zgodne z Twoimi poglądami. A jak nie trafię? :)
@WT: Powszechnym błędem jest przecenianie Rosji. Ona stosuje w polityce typową chuligańską sztuczkę, polegającą na agresywnym zachowaniu i groźbach, puszeniu się swoją wielkością oraz biciu na pokaz ewidentnie słabszych. Jakąś tam siłę ma, ale nie taką, która by uzasadniała mocarstwowe ambicje. Ja nie mówię, żeby Rosję lekceważyć, tylko żeby sprawdzić, co ona faktycznie może. Moglibyśmy się przyjemnie zdziwić. Rosyjska polityka przynosi efekty, również naszym kosztem, bo Zachód jest słaby psychicznie i co gorsze, potrzebuje Rosji dla przeciwdziałań wobec islamu, wyjaśnienia sytuacji w Iranie oraz przede wszystkim wobec Chin. Ale zobacz, że z Chinami Ruscy nie są w stanie tak prymitywnie sobie pogrywać i nawet nie próbują. Uprzejmy żółty uśmiech w odpowiedzi na jakiekolwiek pogróżki zabiłby ich na miejscu.
@d_l: szczerze mówiąc – tak ;) Jeśli nie wierzysz w Tuska naszego jedynego, to już mamy blisko do siebie. Jeśli jeszcze uznasz, że niestety, ale dbałość o PR, którego znaczenie ja właśnie zauważam i bardzo doceniam, jest jedyną jego aktywnością, to właściwie możemy zakładać wspólną partię. Kogo popieramy? Już napisałem w notce – skreślamy Kaczyńskich i Tuska, a spośród reszty wybieramy co komu pasuje :)
Slawkasie, czy moja ironia byla nieczytelna? Czy masz mnie za fanke PO i samego Tuska? Otoz mylisz sie, jesli tak myslisz. Jestem realistka. Tyle i az tyle.
Mamy takie czasy, ze to PR decyduje o ostatecznym wyniku.
Mozna miec najlepszy program i przepasc, jesli zaniedba sie PR.
Pamietam wybory prezydenckie 1990, kiedy to sztab Mazowieckiego nie docenil wlasnie tego czynnika decydujacego o wyborach mas. I co? Krolik z kapelusza uwiodl masy swoim hipnotycznym spojrzeniem.
Mozesz sobie pieknoduchowsko gardzic niskimi sztuczkami PR, ale jestes w mniejszosci. Bo lud czyta Fakt i SE i nie jest przyzwyczajony do myslenia. A w demokracji decyduje wiekszosc, nawet jesli jest glupia i nieswiadoma.
Rzecz w tym, zeby dbalosc o dobry PR nie byla jedyna aktywnoscia rzadzacych. I trzeba naprawde zlej woli, zeby tak twierdzic o obecnych rzadach.
Moje pytanie skierowane do Ciebie, bylo pytaniem o konkrety. Ale Ty wolisz poruszac sie na wysokim poziomie abstrakcji. Co rozumiem, bo teoretyzowanie jest duzo latwiejsze w tym wypadku.
WT – nie wierze w powrot prawdziwej lewicy i prawicy. To piesn przeszlosci. Politolodzy od dawna pisza o postepujacej unifikacji ugrupowan partyjnych.
A kto Tobie najbardziej pasuje, a?
Moze moje pytanie jest nietaktowne, moze zbyt dociekliwe, ale cholernie nie lubie teoretyzowania, gdy nalezaloby mowic o konkretach.
Okresl sie w koncu:)
Mam swoje podejrzenia (nie pytaj jakie), ale oczywiscie moge sie mylic.
Partii wspolnej nie zalozymy, bo jestem z zasady bezpartyjna.
I oczywiscie nie zgadzam sie z Twoja opinia dotyczaca jedynej aktywnosci obecnego rzadu. Bo traci demagogia.
Zgadzam się, że tarcza nam nie jest potrzebna.
Potrzebna nam była tylko DYSKUSJA o tarczy.
Przypomnę, że droga S6, która miała iść przez mą wieś, też była DLA tarczy…
nie zgadzam się, że Tuskowi utarto nosa,
jestem zadowolona, że Obama nie dąży do stałych konfliktów z Rosją
to prawda, na prawdziwą lewicę trzeba poczekać
Kartofle, kartofle koniecznie odcedzić, doczekac się już nie mogę…
@d_l: to Ty nie wiesz, że Autor to betonowy elektorat PSL?:) Ale serio – dlaczego wymagasz “określenia się”? Popatrz – Autor podał Ci przepiękny wzór: skreśl PO i PiS, a resztę wybierz sobie wedle uznania. Twojego uznania. To, co wybierze kolega Autor, nie ma dla Ciebie żadnego znaczenia. No, chyba, że chcesz sobie politycznie potrollować i posprzeczać się – w takim wypadku zapraszam do mnie;)
Owszem, teoretyzujemy – ale uważam, że wieszczenie końca “prawdziwej” (cokolwiek to znaczy) lewicy i prawicy przez gadajace głowy jest tym samym – teoretyzowaniem. Zakładasz, ze ciemny lud pozostanie ciemny, ogłupiany przez media polskojęzyczne ([c] RM), ale nie wydaje Ci się, że takie podejście, z założeniem unifikacji partii i skupieniu się na PR, jest szalenie czarną wizją? Ja jednak pokładałbym nieco więcej wiary w zachowania mas. Owszem, co do zasady masy nie są zbyt rozsądne, jednak wykazują zadziwiającą zdolność do zawstydzania najtęzszych gadajacych głów w sytuacjach kryzysowych. Czego sobie i Tobie życzę:)
WT…brawo!
@Beata: a dziękuję, dziękuję…nie wiem za co, ale jako zodiakalny Lew jestem łasy na pochwały:)
@d_l: Moim zdaniem, w sytuacji gdy jeszcze wszystko jest otwarte nie ma sensu popierać kogoś tylko dlatego, żeby głosy się nie rozdrobniły. Tak właśnie wpada się w pułapki sztuczek PR i oddaje ster sympatycznym cwaniakom. Lepiej jest dawać wyraz swoim rzeczywitym poglądom. Mamy naście milionów obywateli z biernym prawem wyborczym, wliczając w to WT, który właśnie oficjalnie ogłosił chęć kandydowania, więc nie ma paniki. Alternatywa Kaczyński lub Tusk odchodzi do lamusa historii ;)
@WT: Poruszyłeś tematmasowego wyboru. To grubsza sprawa, ale wypada się chyba zgodzić, że na dłuższą metę nie można takim wyborom odmówić racjonalności.
@Beata: Dyskusja o tarczy była bardzo potrzebna. Dobrze, że się odbyła i dobrze się to skończyło. Pamiętajmy jednak, że na szczęśliwe zakończenie nie wpłynęła polska opinia publiczna. Teraz wychodzi na jaw, że wszelkie posunięcia w tej sprawie były prowadzone wbrew niej, a poprzednie wyniki sondaży nie oddawały rzeczywistych nastrojów społecznych w tej sprawie. Natomiast zaangażowanie Kaczyńskich i wyraźny popłoch Tuska i Sikorskiego po fiasku tego projektu pozwalają chyba przyjąć, że to ich osobiste i polityczne zamierzenia spełzły na niczym.
A tak, zgłosiłem się, co mi szkodzi…a tak serio – ciekawe, ile osób mógłbym przekonać? Czasem marzy mi się start w wyborach jako swego rodzaju eksperyment. Okrutny eksperyment. Ale szczegółów zdradzać nie będę:)
Tak, moja potrzeba mowienia konkretami jest rzeczywiscie trollowata.
I nie mam takiej wiary w racjonalnosc mas, a wrecz obawiam sie ich wyborow.
Przyklad historyczny: Hitler, przyklad aktualny: Berlusconi (zachowujac proporcje).
Taka to moja trollowata, demagogiczna konkluzja.
d_l: ależ nie ma potrzeby się unosić! Trolle są różne, ja też jestem jednym z nich (spytaj dokoła, a jak…), więc absolutnie nie miałem zamiaru Cię dotknąć.
A konkretnie co złego robi Berlusconi jako POLITYK (a nie celebryta)? Myślisz, że Włosi są aż tak głupi? Pamiętaj, że wszystkich się nie uszczęśliwi… a tłum wybiera to, co dobre dla większości. A potem albo przekonuje się do wyboru mniejszość, albo większość uznaje swoją pomyłkę.
Nie unosze sie.
Nie dotknales mnie.
Naprawde.
A temat juz zakonczylam.
@d_l: Gdy nadejdzie czas wyborów, przyjdzie i czas na być może gorące dyskusje o poszczególnych kandydatach. Szkopuł w tym, żeby umożliwić szeroki wybór. Jestem przeciw Tuskowi, bo fałszuje do spółki w Kaczorami obraz sceny politycznej w Polsce (chociaż naprawdę to taka ściema, bo jest on moim osobistym wrogiem i nic nie poprawi mojej opinii o nim ;). Jednocześnie, jak dla mnie, degeneruje się z strasznym tempie. Dlatego to jest problem nr 1 – uświadamiać, że jest złym politykiem i że wcale nie jesteśmy na niego skazani.
Slawkas, jasne nie jestesmy skazani…tylko czemu ja nie widzę nikogo innego????????????
przyczaili się ci inni, czy co?
as z rękawa? wyskoczy?
nieeee! no nie mów, że Isabel…
d_l – konkrety sa fajne, wal dalej!
@Beata: Nikogo nie widać, bo dwóch wodzusiów zdominowało dwie główne partie, a każda z tych dwóch partii dąży do ugruntowania swojej roli, w efekcie starając się wprowadzić poza konstytucją, a na gruncie praktyki, system dwupartyjny, tak jak to zauważył WT. Nic innego się do świadomości publicznej na razie nie przebija, dlatego nic nie widzimy. Potrzeba czasu i przede wszystkim wyrazu społecznego niezadowolenia z tej sytuacji. Rozproszone głosy na ten temat już są, i ja też robię co mogę… :)
Zgadza się Slawkas, robisz duzo:)
łał…- to z powodu nowej sukienki:)
@WT: Prawdziwy minimalizm był dostępny okresowo wczoraj wieczorem :) Stwierdziłem jednak, że dla wielu osób może to być zbyt surowe i minimalizm może się pomylić z brakiem pomysłu i starania. Chyba zostanę przy tym szablonie – aż mi przejdzie.
Walczę z kodem już od dwóch dni, dlatego nie mam czasu na wiele innych spraw, a zotało jeszcze sporo rzeczy do zrobienia. Co do ikonek RSS, to właśnie się zastanawiam nad tym. Z jednej strony bardziej uwidocznią kanały oraz pomogą mi bez cudowania w html zwiększyć odstępy między liniami w tej sekcji, ale z drugiej szablon został pomyślany jako nie zwierający grafik, wić muszę zobaczyć jak to będzie. W końcu projektant też zrobił ustępstwo na rzecz gifu zawierającego opis bloga. Do Gravatara czy gdzie się zapisz, będzie weselej w komciach :)
Eee, szacunek, Panie Kolego. Minimalizm rządzi pod każdym względem. Do tego działające linki do komentarzy i formularz pamiętający mój adres – miód:) Jeśli mogę coś zasugerować – kanał RSS jednak oznaczyłbym ikoną. I może jakieś nawiązanie do Blipa – wklejka, link, ikona. Żeby mieć promocję całości. Ale to tylko moje trollowe sugestie:) Świetny szablon! I chyba się zarejestruję tam, gdzie można dodać stałe avatary…
Okazało się, że gravatar pozwala zarządzać różnymi kontami pocztowymi i obrazkami, więc po prostu dodałem nowy adres i obrazek do tego konta, które mam dla mojej oficjalnej tożsamości. Ależ to proste:)
O, wiem – możesz jeszcze dodać edycję komentarzy jak u fi… I dobrze wiedzieć, że potrafisz poruszać się po stylach, dla mnie to czarna magia:)
@WT: No to teraz wyskoczysz we wszystkich miejscach obsługujących gravatar, gdzie tylko podawałeś ten adres:) Musisz też uważać, żeby się nie pomylić przy podawaniu adresów, bo będzie dekonspiracja :))
Z kodami walczę ciężko, bo nie siedzę w tym i nie zawsze pamiętam, gdzie co było. Wtedy muszę na nowo szukać. Ale jakoś tam daję radę. Co do edycji komentarzy to jeszcze zobaczę, bo nie chcę za bardzo obciążać strony.