Orka na blogrollu
Na swoim blogrollu dokonałem ostatnio dużego przemeblowania. Pożegnałem się z kilkoma linkami, za to wpisałem trochę nowych. Nawet jeśli blog nie jest sieciowym pamiętnikiem, to może obrazować ZMIANY prywatnych preferencji. Niektóre z usuniętych blogów śledziłem bez mała dwa lata, aż w końcu przyszedł moment, kiedy trzeba wyciągnąć konsekwencje z tego, że nic nie stoi w miejscu.
Z czasem poglądy i oczekiwania blogerów rozchodzą się na tyle, że właściwie nie ma już punktów zaczepienia. Normalnie każdy wpis na blogu może stać się powodem do polemiki. Polemika jest oczekiwana, nawet gdy u jej podstaw leży absolutna różnica wyznawanych wartości. Jednak musi to być dyskusja dająca SATYSFAKCJĘ, prowokująca do przemyśleń lub rozrywkowa. Jeśli tego nie ma, pozostaje wzruszenie ramion i przemilczenie.
Milczenie prowadzi do zaprzeczenia SENSU PISANIA, a szczególnie pisania na blogach. Istotą blogowania jest ODDŹWIĘK, zaznaczanie swojej obecności na czytanych blogach przynajmniej sporadycznie. Gdy tego nie ma, linkowanie traci sens.
Blogroll jest ważną częścią bloga, która wiele mówi o jego zawartości i autorze. Co więcej, to blogrolle w znacznym stopniu TWORZĄ i odzwierciedlają blogosferę. Zbiór linków nie powinien być stałą ekspozycją, ale musi żyć zgodnie z rytmem życia sieciowej tożsamości autora i sieciowych społeczności.
Dlatego konieczne są aktualizacje nie tylko pod kątem działa – nie działa, ale też warto – nie warto. To ostatnie kryterium oczywiście nie jako ofensywne działanie skierowane za jakąś stroną albo przeciw, ale konkretna ocena WZAJEMNYCH korzyści z kontaktów. Dlatego – linkujmy i odłączajmy bez zahamowań .
21 października 2009 o godz. 00:05
jakos tak na blogach albo infekcje albo porządki…wiosna idzie? zaorałeś i zasiałeś…poczekamy na plon:)
21 października 2009 o godz. 09:37
Ufff, mnie nie usunąłeś:) I szablon zmieniony – na bloksie jest jakiś taki podobny.
Co do zasady – zgadzam się z Tobą, ze milczenie powinno wykluczyć z linkowania. Ale ja sam kolegę Mariusza trzymałem w linkowni przez cały czas milczenia – i jak widać, opłaciło się. No, ale Matriks skorumpował mnie pewnym opowiadaniem…
21 października 2009 o godz. 10:30
W każdej lekturze doceniam spis treści na jej początku. A blogroll to moim zdaniem dobrze zrobiony “spis treści” które warto czytać. Co do preferencji i oceniania po zawartości blogroll – pokaż mi swoją biblioteczkę, a powiem ci, kim jesteś :-)
Chyba można to nawet bezpośrednio przełożyć?
21 października 2009 o godz. 10:54
Hm…Anty…a dla mnie początek i zakończenie:) w lekturze
w blogrolle rzadko wchodzę, jeśli idę na obce strony to klikam w autora danej wypowiedzi, jeśli można akurat
lubię poczytać co tez autor sam o sobie pisze i jaka literaturę czyta, ale to niestety nie wszędzie jest:(
21 października 2009 o godz. 12:57
@WT: Z usunieciem Matriksa zwlekalem rowno rok, wiec tez nie jestem rychliwy ;) Wlasciwie to wlasnie sprowokowalo wszelkie ruchy. Sposrod blogow, ktore odeszly, sa nie tylko te milczace, ale i takie, z ktorymi istnielismy sobie mimo, a w niektorych przypadkach podejrzewam, ze nawet z pewnym skrepowaniem z powodu mojego ich zdaniem radykalnego konserwatyzmu…
@anty: Ja takze chetnie czytam blogrolle. Niejedno ciekwe miejsce przez to odkrylem. Brak takiego punktu na czyims blogu to duzy minus na poczatek.
@Be: Poczatek tego bloga mozesz sobie znalezc. Niestety, zakonczenia jeszcze nie ma – linkownia musi wystarczyc ;)
21 października 2009 o godz. 14:10
Ja już sam nie wiem, czy ten layout już widziałem, czy nie, ale mi odpowiada, jest schludnie i czysto;)
Blogroll to taka dziwna rzecz – jest standardem, a jednak podejrzewam, że mało kto w niego zerka. Takie mam przynajmniej wrażenie. Przyznam się też, że wieki już nie sprawdzałem swojego blogrolla pod względem aktualności, czy te blogi w ogóle żyją, trzeba by się faktycznie za to zabrać ale na drodze do szczęścia jak zawsze staje lenistwo;)
21 października 2009 o godz. 18:19
@fi & WT: Ten szablon to domyślny szablon WordPress. Już nie chce mi się szukać więcej, aż stwierdziłem, że za daleko szukam. Ten jest faktycznie schludny i bezpretensjonalny. Ale pochwalę się, że oczywiście pogrzebałem trochę w kodzie i uzyskałem kilka interesującym mnie efektów.
Fi – ja na Twój blogroll zaglądam :) Nie na cały, bo jest bardzo obszerny i nie wszystko leży w moich zainteresowaniach. Są miejca, do których czasem wchodzę właśnie tamtędy. A co, ja nie muszę gikować i wspomagać się technologiami na każdym kroku. Mi pamięć dopisuje i stać mnie na swoje nawyki…
21 października 2009 o godz. 23:34
Udało się orkę przetrwać :) Co do szablonu rewelacja, zimny minimalizm. Pasuje do radykalnego konserwatysty. Ale, aby budować atmosferę powinieneś jeszcze wkleić filmik http://www.youtube.com/watch?v=f9CWO2zOXTk z podpisem: “Jestem otwarty na dyskusję z lewackimi liberałami” :) ewentualnie wiersz Bogislawa von Selchowa:
“Ich hasse
die Masse,
die kleine,
gemeine,
den Nacken gebeugt,
die isst und schläft und Kinder zeugt.
Ich hasse,
die Masse,
die lahme,
die zahme,
die heut’ an mich glaubt
und die mir morgen mein Herzblut raubt.”
“Nienawidzę
Tłumu,
Ludzików
Nikczemnych,
Co karki zginają
I jedzą, śpią i dzieci robią.
Nienawidzę
Tłumu
Kulawego,
Obłaskawionego,
Który dziś we mnie wierzy,
A jutro moją krew wytoczy”
Ups, teraz zorientowałem się, jak dziwnym zbiegiem okoliczności ten wiersz pasuje do naszej wymiany komentarzy o wyborach społecznych… widzisz i nie jesteś radykalnym konserwatystą ;)
22 października 2009 o godz. 09:39
@Matrks: Wspaniały kawałek liryki, rzadko wiersze, jako mimo wszystko większego wielbiciela prozy (choć są poeci których lubię), tak mnie zachwycają;) Szczególnie w oryginale rytm jest cudowny:)
@Slawkas: Szablon jest jak najbardziej w porządku, jedynie może trochę bym go rozciągnął w poziomie, ale to Twój blog;) Miło mi, że mój blogroll komuś się przydał, ale osiągnąłeś pewien cel swoim wpisem – zabiorę się w końcu za niego i “posprzątam”:)
22 października 2009 o godz. 14:13
@Matriks: Od Twojego bloga to się zaczęło. Po ostatnim napomnieniu w komentarzach u Ciebie na trzy dni byłeś pogrzebany, aleś przyszedł powtórnie :)
Do dyskusji faktycznie jestem zawsze gotów. Tylko nie dajmy sobie narzucić fałszywych poglądów kto jest kim. Wiem, że to doskonale odróżniasz, stąd rzuciłeś tych lewackich liberałów, ale ostatnio jestem wyczulony na punkcie językowym. Radykalny konserwatyzm to zbitka słowna, która mi się nasunęła i spodobała przez swoją przewrotność. Oczywiście w gruncie rzeczy to jestem liberałem.
Osoby o lewicowych poglądach chętnie przybierają sobie słówko liberał, bo przynależne im określenie socjaliści jest skompromitowane. A przecież niezależnie od tego czy oni są narodowi, internacjonalistyczni, różowi, zieloni, globalistyczni czy syndykalistyczni, to reprezentują to samo podejście do życia innych ludzi i społeczeństwa – niechętne, krytykanckie, rygorystyczne, nietolerancyjne i oparte na przymusie. Gdzie im tam do ideałów liberalnych, czyli wolnościowych ;P
22 października 2009 o godz. 14:21
@fi: Dzięki, szablon mnie zadowala swoją prostotą. O poszerzeniu na razie nie myślę, bo znowu się zacznie. Teraz może będzie jakiś czas spokój ze zmianami. Swoją drogą, fakt, że teraz zajmuje tylko wąski pasek na panoramicznych ekranach, ale co będzie, jak nastąpi moda na ekrany w układzie pionowym? Kto mówi, że nie! Przecież książki czy zwoje zawsze miały taki pionowy układ, bo tak jest lepiej dla człowieka ;)
22 października 2009 o godz. 16:11
Ale filmik wrzuć i tak :) Przez przewrotność właśnie :))
23 października 2009 o godz. 21:46
@Matriks: W sumie, to już to zrobiłeś :)
23 października 2009 o godz. 23:05
Odnośnik to nie to samo. Co innego osadzone okienko :)
25 października 2009 o godz. 22:26
Od “Zimny minimalizm” po ” jest schludnie i czysto”… o, jeszcze “bezpretensjonalny” – czy jesteś zadowolony z takich określeń?
chyba
już dość o wyglądzie
przecież do Ciebie wchodzi się na zawartość
25 października 2009 o godz. 23:12
@Be: padło jeszcze określenie “prostota” ;) Właściwie ono wydaje się tu kluczowe. Dzięki za dowartościowanie zawartości, czyli mówiąc po nowemu “contentu” :)
25 października 2009 o godz. 23:48
celowo ominęłam prostotę, chociaż właściwie nie ma w niej zabarwienia negatywnego…
26 października 2009 o godz. 00:19
@Be: Czy nie raczej – “…dlatego, że właściwie…” ? ;)
26 października 2009 o godz. 18:40
bo proste niektórym sie kojarzy z “prostackie”