Kupuję opornik

Dzisiaj wchodzi w życie Traktat Reformujący czyli lizboński, primo voto Konstytucja Europejska. Celem działań eurokratów jest LEWICOWA DYKTATURA i imperium, w którym bynajmniej nie będziemy się liczyć. Czasy są takie, że jako naród nie możemy się przeciwstawić tym zmianom, a nawet będziemy musieli ograniczyć naszą państwowość do fasady. Na tej powszechnej płaszczyźnie będziemy, mam nadzieję skutecznie, starali się wyzyskać co tylko się da i starać się zabezpieczać przyszłość następnych pokoleń. CYNICZNA POLITYKA, oto co nam zostaje. Pilnie będą potrzebni ludzie, którzy to rozumieją i potrafią.

Na poziomie indywidualnym nasze życie staje się zabawką dla ludzi nieodpowiedzialnych, sterowanych przez złych. Cała konstrukcja Unii Europejskiej oraz jej działania jako żywo przypominają INSTYTUCJE KOMUNY. Skoro tak, to czas przyjąć do wiadomości, że nowe powróciło i przypomnieć sobie lekcje, które odrabialiśmy za realnego socjalizmu. Ten tekst dzisiaj powstaje głównie na PRZESTROGĘ I PAMIĄTKĘ smutnego wydarzenia, ale jest on też obliczony na przyszłość. Myślę, że coraz więcej osób będzie go sobie z czasem przypominać i może czerpać pomysły z rozwinięć tematu, które mam nadzieję z czasem pisać.

Przy okazji, kupuję jutro w elektroniku modstand, znaczy OPORNIK… Przypnę sobie. Drobny gest, za który kiedyś można było być zaczepionym przez funkcjonariuszy Ministerstwa Miłości. Poczuję się młodziej. Świec w oknie nie będę stawiał. Tutaj to będzie żadna demonstracja, bo wszyscy tak zrobią. Za dwa tygodnie jest Św. Łucja. Trzynastego grudnia, w niedzielę.

27 komentarzy do wpisu “Kupuję opornik”

  1. Matriks pisze:

    Ja osobiście nie mam nic przeciwko byciu obywatelem imperium, pod warunkiem że nie będzie to imperium czerwonego sztandaru. “Socjalista” bowiem to typ człowieka, który mówi: “poprzednio miliony ofiar, rozpieprzona gospodarka… ale to były błędy i wypaczenia. Dajcie mi JESZCZE RAZ spróbować”. Musi to być też imperium w którym siła naszego głosu będzie proporcjonalna do wielkości populacji Polski. Tu, ze smutkiem, patrzę na lizboński “system podwójnej większości”. Powinniśmy w Lizbonie postawić sprawę na ostrzu noża, proporcjonalność albo weto.
    A co do opornika… Korwin-Mikke spalił ostatnio flagę Unii i przypomniał mi powieść “Komusutra”, w której, po wybraniu Kwaśniewskiego na dożywotniego prezydenta Polski, Korwin wchodzi na salę plenarną Sejmu w krzyżackim płaszczu… a pod płaszczem materiały wybuchowe i …. pokazuje swoją dezaprobatę w najbardziej wyrazisty sposób :)
    Co przypomina mi pewien cytat Patricka Henry: “Give me Freedom, or give me Death”

  2. mijka pisze:

    jestem w dołku..ale uśmiecham się do Was:)tylko tyle mogę.

  3. slawkas pisze:

    @Matriks: Właśnie. Ale sęk w tym, że będzie na odwrót. To znaczy będzie gwiaździsty sztandar a nie będzie proporcjonalnej siły głosu. A jeśli Tusk wprowadzi ochronę symboli sojusznika w internecie (podobno ABW optuje za tym), to się Korwina-Mikke zamknie. Będzie jak dawniej, czyli nic nowego pod słońcem.

    @mijka: Uśmiechy:) Domniemywam, że zaznajesz teraz tyle wolności, że aż Cię zatyka.

  4. mijka pisze:

    :)))))))))))))))))))))))))zejdę na uduszenie:)

  5. Beata pisze:

    hm…mam chyba jeszcze gdzieś mój opornik:)
    co do Traktatu to przemilczę, bo Wiesz, ja komuch jestem, więc ten Traktat mi nie przeszkadza:)

  6. Wesoły Terrorysta pisze:

    A niech sobie traktatują, niech sobie zakazują, niech sobie politykują. Mamy jedną przewagę nad obywatelami poprzedniego imperium – paszporty. Oraz niesamowite możliwości. Autorze, Ty sam nadajesz z dalekiego kraju – a są przecież kraje jeszcze dalsze. Mamy tez niesamowity dostęp do informacji (póki co – ale myślę, że tego zatrzymać się nie da, nie przy tym stopniu biurokracji). I to jest nasze wyjście. Jeśli zacznie się źle dziać, zacznie obowiązywać parytet, przy każdej instytucji powstanie minaret, a po ulicach codziennie będzie szła inna dumna parada, to się spakujemy i tyle nas zobaczą. Nowa Zelandia, Tajlandia, Brazylia – wybór jest niesamowity. Na dodatek wystarczy nieco poszukać w sieci, aby znaleźć strony (żadni tam spiskowcy, zwykli blogerzy), które pomogą nam w takim wycofaniu się. Owszem, potrzebna będzie czasem kasa, ale w dzisiejszych czasach to też jest mniejszy problem, niż kiedyś. A właściwie – im więcej kasy będziemy mieli, tym mniej będziemy odczuwać posunięcia polityków. Wiecie, że są kraje, gdzie za kilkanaście albo kilkadziesiąt tysięcy USD można uzyskać nie tylko obywatelstwo, ale i paszport dyplomatyczny?
    Co tylko oznacza, że wszystko sprowadza się do kasy…

  7. finwe.isilra pisze:

    Aż z ciekawości sprawdziłem, co to takiego “modstand”, okazuje się, że “fysisk elektronisk komponent” i na dodatek “resistor”, więc rzeczywiście wszystko gra;) Ja tam jednak opornika nie zakładam, zbyt wielką mam swoją drogą awersję do świata elektryki (z powodów zawodowych), by opornikiem się przyozdabiać. Zresztą nie tylko dlatego – widocznie jestem bezwolną marionetką tego podłego systemu:)

  8. slawkas pisze:

    @Be: Nosiłaś opornik? Wiedziałem, że jesteś swój człowiek! Podwójna konspiracja, mistrzostwo. Teraz już wiem, że w sprawie traktatu myślimy tak samo, tylko Ty musisz mówić inaczej, bo rozpierniczasz system od środka ;))

    @WT: Ja już nie jestem w innym kraju, podobno, od wczoraj :) Ale mamy też jedną słabość w porównaniu do obywateli poprzedniego imperium. Wtedy jak Słoneczko było na Zachodzie, to się Breżniewa nie miało co bać. Teraz globaliści tak namieszali, że nie ma w którą stronę uciekać…

    @fi: Głowa do góry, nikt nie jest doskonały ;)

  9. Beata pisze:

    Slawkas:))))))))))))))))))))))))))))) no, oplułam monitor ze śmiechu:)
    Ręce mi opadły:)
    a ciekawi mnie jakie państwo jest dla Ciebie zbliżone do ideału?

  10. Wesoły Terrorysta pisze:

    @Autor: jak to nie ma? Zwiewamy na Wschod – tam musi by jakas cywilizacja!

    @fi: sheeple;)

  11. Pamiętnik wywrotowca pisze:

    TRAKTAT LIZBOŃSKI CZY ZMIANA KONSTYTUCJI?…

    Kilkanaście dni temu przez media w Polsce przetoczyła się wiadomość – PO rozmyśla nad zmianami w Konstytucji . W telewizji, radiu, gazetach i internetach zaczęła się dyskusja – co lepsze? Zostawić tak, jak jest od 12 lat, czy może zmienić? A jeśli zmie…

  12. finwe.isilra pisze:

    @WT: Zmotywowałeś mnie do sprawdzenia zwrotu (Wikipedia), bo nie znałem. No i pięknie mnie podsumowałeś, nie ma co;) Ale szczerze mówiąc w tym kontekście nie mam z tym większego problemu…

  13. slawkas pisze:

    @Be: A skąd ja Ci wezmę idealne państwo? Od takiego myślenia to się robią na głowie takie różne Rzesze i Sojuzy, czyli Unie :)

    @WT: Na Wschodzie panuje Archeo. A wiadomo co one mają.

  14. Wesoły Terrorysta pisze:

    Co, nie czyta się XKCD?;)

  15. Wesoły Terrorysta pisze:

    @Autor: ale pomyśl, jak to by mogłoby być miło – leżeć sobie na plaży w Pataya, patrzeć na dwie Tajki i powiedzieć “ładnieście mnie urządziły, siostry…”;)

  16. slawkas pisze:

    @WT: To w tej Unii człowiek nie będzie mógł z gołą babą? No i jak tu być za?

  17. Beata pisze:

    Slawkas…zawsze jest jakaś Dekadencja…

  18. Beata pisze:

    urlop?

  19. slawkas pisze:

    Ee, nie. Nasłuchuję, czy czołgi nie jadą

  20. Beata pisze:

    a z której strony, tym razem?

  21. slawkas pisze:

    Nasłuchuję dookoła, ale to na nic. Teraz w użyciu jest całkiem nowy model. Rozjeżdżają mózgi zamiast gnatów :(

  22. GB pisze:

    Po przeczytaniu czegoś takiego (“Celem działań jest L imperium, w którym bynajmniej nie będziemy się liczyć”) można by przez kontrast odnieść wrażenie że TERAZ żyjemy w jakimś prawicowym raju, w którym ktoś się z nami liczy.

    Skoro już sugerujesz, że efekt końcowy będzie nienajlepszy, to wg mnie warto też przypomnieć że osiągneliśmy już taki stan że dno jest dawno sufitem. Czyli co najwyżej będzie podobnie jak jest, z małymi zmianami na detale aby decydenci mogli pokazywać że jest jednak lepiej.

  23. slawkas pisze:

    @GB: Nadmiar poprawności doprowadził Cię chyba do szeregu jaskrawych nieporozumień ;) :

    Nie piszę o żadnym ‘L imperium’. W tekście stoi jak byk ‘lewicowe’, i ma to oczywiście konotację negatywną, jak zresztą sam bezwiednie dowiodłeś tym swoistym zahamowaniem ;)

    Pisząc o nas, mam na myśli naród i odnoszę się do państwa narodowego. “TERAZ żyjemy” to Twoim zdaniem kto? Czy jakaś zatomizowana bezimienna zbiorowość, którą można administrować traktując wszystkich jak pionki? Na szczęście tak nie jest. A swoją drogą celem eurokratów jest właśnie takie proste zarządzanie populacją.

    Nic nie ’sugeruję’ o ‘nie najlepszym efekcie’. Ja wiem, jakkolwiek to zabrzmi, że efekt wszystkiego ostatecznie uplasuje się gdzieś pomiędzy “kompletne fiasko” a “katastrofa” – o ile będziemy mieli szczęście, bo “tragedia” też jest bardzo prawdopodobna.

    Niczego nie chcę ‘przypominać’, bo ja niczego takiego nie ‘pamiętam’. Do dna nam jeszcze brakuje, i to o wiele więcej niż gdzie indziej. Dlatego na tych ostatnich zmianach możemy tylko stracić. Zmiany nie będą detaliczne, a gruntowne, maskowane propagandą zaprzeczającą temu do każdy będzie widział.

    PS. Oczywiście, witam na blogu, bo chyba pierwszy raz komentujesz u mnie? Wszystkie komentarze są tu cenne, i zgodne i przeciwne, bo pozwalają się nam dookreślić. Pozdrawiam :)

  24. Wesoły Terrorysta pisze:

    Autorze, taki komentarz, jak powyżej, to tylko Ty potrafisz wysmażyć…twardo i zdecydowanie, aczkolwiek kulturalnie.

    Ale coś się zrobiłeś taki przyczajony tygrys, ukryty smok – nie piszesz, komentujesz prawie wcale…wszystko OK?

  25. slawkas pisze:

    @WT: A dziękować, dziękować. Chcę teraz więcej czasu poświęcić na inne sprawy, dlatego tylko doglądam gospodarstwa i nawiedzam znajomych :)

  26. Beata pisze:

    Ja to się specjalnie nawiedzona nie czuję…żadnego oddechu na plecach czy czułych szeptów do ucha…

  27. slawkas pisze:

    @Be: Nie chcę wymawiać, ale mieszkańcy Twojego idealnego świata mają na plecach muszelki. Nie ma jak się dopchać ;)

Skomentuj