Druganoc, czyli środek świąt
by taktyczny
Rozstrzyganie o wyższości świąt Wielkiejnocy nad świętami Bożego Narodzenia nie spędza mi snu z powiek, a kabaretowo brzmiące powiedzonko dawno straciło swój urok. Jest jednak w tych świętach różnica fundamentalna, która teraz ostro do mnie dociera. Chociaż nie ma jednych świąt bez drugich, to w stosunku do nich ujawniają się nasze postawy życiowe.
Boże Narodzenie jest sielskie, anielskie, gwiazdkowe i dziecinne. Wielkanoc ma jaja.
Na Boże Narodzenie jesteśmy podekscytowani i rozgorączkowani. Wielkanoc to znużona dojrzałość.
Boże Narodzenie to przyjście na świat i zapatrzenie wstecz. Wielkanoc to śmierć i nadzieja na przyszłość.
Pod Szopką nie ma rozterek, okoliczności narodzin są przyzwoicie osadzone w przesłankach historycznych. Nad pustym Grobem nie ma za co się schować, nic nie zracjonalizuje poglądów, wierzysz albo nie, krótka piłka.
Tak dostajemy Boże Narodzenie jako okres naiwny, podczas gdy w Wielkanoc wyraźnie widzimy siebie i świat.
dodam, że na samą różnicę wskazuje nawet sama liturgia.
adwent trwa tylko miesiąc i taki (jak dla mnie) jest własciwie bez wyrazu.
przebieżka na roraty ze świeczką, albo i bez.
generalnie (jak dla mnie) nie wiąże się z niewiadomo jakim wyzwaniem (nawet duchowym) bo BN takie jest właśnie: sielskie, anielskie, z maniunim jeżuszkiem.
w BN jest jak najbardziej radość z przyjścia, z narodzin, ale zupełnie inna niż radość wielkanocna.
bo radość wielkanocna- to radość z pełni życia, ze zmartwychwstania.
to już nie są tylko anieli, którzy w locie stanęli,
ale to wyznanie, które wyśpiewywane jest w sekwencji:
śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy,
choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy.
to jest święto światła i jasności: że tu już jest jasne, iż grób jest pusty.
to jest święto, gdzie po tak długiej przerwie naprawdę brzmi alleluja.
gdy naprawdę te deum laudamus…
Za hasło “Wielkanoc ma jaja” niech Ci spóźniony zajączek skuter zatankuje…
Wesołego po, alleluja i do przodu!:)
no fakt..Wielkanoc ma jaja:))
osobiście wolę zimowe święta.
dojrzałość mnie męczy.
@veronica: kolejną fundamentalną różnicą jest to, że na BN jemy barszczyk a na Wlkn żurek. Uwielbiam obie te zupy, ale jeśli chodzi o treść, to jednak wywar nie jest to samo, co zakwas… ;)
@WT: Zajączki znoszące jaja to dopiero cud. Czekam na cudowne rozmnożenie etyliny :)
@mijka: Jak co roku, zimowe święta będą, ani się obejrzymy ;)
@Beata: Wakacje i ferie – nie ma to, jak liturgia szkolna :)
Boże Narodzenie to zaraz spadnie śnieg i będa ferie. Wielkanoc to wiosna i juz tylko dwa miesiące do wakacji:)
@slawkas
forma i treść jest w żurku!
no pięknie kanonicznie ci wyszło :-)
Teraz takie cuda są przez te manipulacje genetyczne, że i zając jaja znosi.
Slawkas – tak własnie i amen:)