Orkiestra dęta
by taktyczny
Krajowe serwisy informacyjne dzisiaj są zaśmiecone relacjami z nabijania kabzy WOŚP. Za to okazało się, że na moim blogu, przecież kilkuletnim już, nie ma nic o tej akcji. Gdzie tam akcji, działalności. Doroczny tzw. finał to w istocie pomysłowy początek roku dla organizatorów, którzy mają z tego przyzwoite utrzymanie do następnego stycznia i jeszcze im zostaje. Co gorsze, to rozbijają polską dobroczynność i psują obyczaje.
Na ten temat pisałem już w kilku dyskusjach, teraz nie będę się wysilał, chyba że w komentarzach. Chcę tylko napisać czarno na białym, że JESTEM PRZECIWNY WSPIERANIU WOŚP W JAKIEJKOLWIEK FORMIE. Raz, czynię tak dla małej satysfakcji, że napiszę to jeszcze zanim takie nastawienie stanie się powszechne. Dwa, mam nadzieję, że wzmocni to myślących podobnie, którzy jednak siedzą cicho, bo w tzw. dobrym towarzystwie niezależność poglądów oznacza podążanie owczym pędem za resztą.
Zmiana nastawienia to dopiero początek. Nie poprzestaję bynajmniej na tym, że ja to nie wspieram, ale wy tam róbta co chceta. Przeciwnie. Zachęcam, żeby dwa razy obejrzeć każdą złotówkę, zanim się ją wrzuci do owsiakowej puszki. A po obejrzeniu najlepiej poradzić zakręconemu kwestarzowi, żeby się puknął w puszkę i niech spada. Jest mnóstwo instytucji prawdziwie dobroczynnych, które z tych pieniędzy zrobią użytek na rzecz potrzebujących, instytucji wzbudzających zaufanie i powiązanych ze społecznością a nie z polityką.
howqh.i tyle w temacie.
jak do tej pory nie wrzuciłam ani jednej złotówki,pomagam inaczej,są przecież konta,jeden procent itd.
generalnie wspomagam biednych uczniów swojej szkoły,mam taką możliwość,wiem,do kogo pójdzie kasa.
no i ja apolityczne przecież:)
wszystkiego dobrego w Nowym Roku:)
a ja wrzucam i uważam ze WOSP jest najlepiej rozliczaną fundacją, nie podoba mi się tylko to, że nfz nie wykorzystuje tej szansy i nie wspiera szpitali inaczej, bo juz na sprzęt dawac nie musi
@mijka: I mi właśnie o to dokładnie chodzi, howgh! :)
Wszystkiego dobrego :)
@Beata: A ja chciałbym poznać rzeczywiste rozliczenia, ile nas kosztuje WOŚP w postaci dodatkowej pracy organów państwowych, wydatków samorządów czy odliczeń podatkowych. I niech to będą rzeczywiste koszty ponoszone na wspieranie tej ściemy, te ukrywane w postaci wzmożonych niby to rutynowych zadań, w ramach szkoleń, nadgodzin czasu pracy ludz itp., bo pozycji “finał WOŚP” nikt nie znajdzie wprost w budżetach, a krocie na to idą. Naprawdę wrzucasz duużo więcej, niż Ci się wydaje ;)
Co do NFZ, to jego budżet jest na poziomie 60 mld zł (w 2009 wynosił ok 56,5 mld, tyle znalazłem i mogę zalinkować tutaj). WOŚP zbiera kwoty rzędu 30-40 mln zł link, przyjmijmy do góry 0,040 miliarda zł, czyli na poziomie 0,000666 części budżetu NFZ. W procentach to będzie ok. 0,067%. No ja przepraszam, po co my mamy cały dzień słuchać tych propagandowych farmazonów, że kwoty zbierane przez Owsiaka mają jakieś znaczenie dla opieki zdrowotnej. Nie dajmy się ośmieszać.
Uuuu, Panie Kolego, to żeś Pan pojechał… Jakże to tak? Na “dzieciaczki” nie dasz? Na chore “dzieciaczki”?
Pewnieś Żyd. Albo moher;)
A na poważnie – wrzucać se (sobie oczywiście…) można ale nie ma obowiązku. Powtórzmy głośno – nie ma obowiązku. Ergo – jak ktoś ominie kwestującego i nie wrzuci nic do puszki, albo nie łazi po mieście oblepiony serduszkami (a nawet nie ma jednego skromnego w klapie), to nie powinien go spotykać ostracyzm, a jedyny chłód w relacjach z innymi może wynikać ze styczniowej aury. Marzy mi się czas, że będzie można głośno powiedzieć – nie daję na Owsiaka (tfu, oczywiście – na “dzieciaczki”), bo nie – i nikt się nie oburzy. Ewentualnie przełknie gładko uzasadnienie typu – nie ufam mu, daję na Caritas (o właśnie, czemu brak świecy Caritasu na stole nie jest obciachem, a brak serduszka już obciachem być może?), biedny jestem, nie lubię dzieci (za długo się gotują). Bo dziś można być uznanym onkologiem który wyniósł na plecach z getta setki dzieci w czasie okupacji, a potem walczył z komuną – ale jak nie masz serduszka, toś zły człowiek i basta.
Ale to marzenie tylko… Pewnie prędzej doczekam czasów, że moje wyznanie “nie chodzę na wybory” nie będzie powodować reakcji jakiegoś obrońcy demokracji…
Ja tam serduszka od dawna nie noszę, aby nie ułatwiać roboty snajperom… [kopirajt proszę]
PS: Mr. S, fajnie, że znowu piszesz, rozkręć się jeszcze, bo do czasu, jak ja się wezmę za to, za co wziąć się powinienem, ktoś musi podtrzymywać po męsku poziom polskiej blogosfery:)
otóż ja od lat omijam owsiaka szerokim łukiem.
BARDZO szerokim.
moich złotówek w swoich puszkach nie uświadczy.
to rozliczanie fundacji to jest wielki pic na wodę i fotomontaż.
poza tym np. w 2008 r. po podliczeniu wydatków (tych podawanych oficjalnie w mediach) władz samorządowych w samym woj. śląskim na koncerty (no bo “gwiazdy” otwarcie się przyznają, że nie grają za friko) i inne imprezy towarzyszące tzw. finałom wośp, na udostępnienie lokali dla “sztabów”, zapewnienie komputerów, łączności, ochroniarzy dla transportu gotówki, itp. itd. wyszło mi jakieś 20% kwoty uzbieranej w całym kraju przez owsiaka. a to tylko jedno województwo! dolicz to tego czas antenowy w państwowym radio i tv, który możnaby przeznaczyć na reklamy. optymistycznie szacując – podatnicy bulą kilkadziesiąt milionów na to, aby owsiak mógł sobie pozbierać tyle samo i żyć za 10% (w 2010 r. 4,2 mln zł, które fundacja może przeznaczyć na “potrzeby administracyjne”) + za odsetki od całej nazbieranej kwoty, która leży sobie spokojnie na lokacie. z odsetek już się nikomu nie musi tłumaczyć, a one sobie przez cały rok (sprzęt kupuje w grudniu) leżą na lokacie na “głupie” pińć procent (2,1 mln zł, które fundacja może przeznaczyć na cokolwiek).
hohohoh
po męsku??!!!
Ty podtrzymujesz po dziewczyńsku…znaczy po damsku;)
ej, ja też chcę po męsku!
@MrCichy: No właśnie ten Caritas mi chodził po głowie i bliższa mi Diakonia KEA. Wreszcie Ty mnie zdopingowałeś i poszukałem. Tutaj można pobrać pdf ze sprawozdaniem Caritas polskiej i dicezjalnych za 2009 r. Liczba przedsięwzięć i kwoty jakie tam padają budzą respekt. Patrząc tylko kwotowo, to pomagają na skalę ponad dziesięciokrotnie większą niż WOŚP, o charyzmie i sile organizacji nawet nie wspominając. Wszytko własnymi siłami i w cieniu. Owsiak oraz jego krewni i znajomi to krzykliwi naciągacze, co tu się rozwodzić. Kopa w dupę i za drzwi.
BTW, znacie to przypuszczenie, dlaczego serce w rysunkach wygląda tak a nie inaczej, całkiem niepodobne do natury? No więc ja właśnie dlatego we wpisie umieściłem ten wielkoorkiestrowy zad wypięty na publiczność.
@veronica: Za te samorządy to tylko Cię ozłocić. Sprawę znałem trochę od strony, za przeproszeniem, organów państwa, reszty tylko mogłem się domyślać. Razem to robi nieopisanie przygnębiające wrażenie.
PS. Chcieć to wiesz, to nie wszystko ;p
No właśnie, słusznie wyczułem – Caritas, diakonia… Mówiłem, że moher;)
W sprawozdania bym nie wierzył bezgranicznie, nieistotne, czy to WOŚP, czy Caritas. Żonglerka księgowa, ot co. Wierzcie mi, fachowiec Wam to mówi;) Ale nawet za pustymi liczbami stoi pewne działanie. I trzeba przyznać, że akcje Caritasu są zawsze na szerszym froncie. Plus zachęcam do wspierania różnych małych i większych inicjatyw, choćby przez 1% – w tym roku, jak i w poprzednim, możecie przekazać swój podatek Marcinowi, o którym Wam pisałem i o którym jeszcze napiszę:)
@Vero: chcieć to móc, człowieku, chcieć to móc ([c] Wilq).
nie przesadzajcie, tylko caritas sie liczy czy cóś?
Nie, Beato – ale chodzi o to, aby nie było wrażenia, że tylko WOŚP się liczy… bo taki – pierwszy z brzegu:) – Caritas robi równie dużo, jeśli nie więcej. A są jeszcze fundacje lokalne, mniejsze fundacje ogólnopolskie, organizacje od 1%, moja ulubiona Fundacja Mam Marzenie, banki żywności, wioski dziecięce, PAH (ze swoim flagowym Pajacykiem – klika ktoś?)… i tak dalej, i tak dalej. Więc jeśli ktoś nie ma serduszka i nie daje na “dzieciaczki” poprzez Owsiaka – to o niczym nie świadczy. A Owsiak – o czym Slawkas pisał wcześniej – stara się zawłaszczyć całą polską dobroczynność. I czasem mu woda sodowa do głowy uderza, że wspomnę choćby pamiętną wypowiedź, kiedy rugał “Faktzeitung” za to, że nie dali WOŚP na “jedynkę”.
Jest tylu przeciwników Owsiaka m.in. ludzi mediów, że np. takiemu szaraczkowi jak ja wydaje się, że ktoś to kontroluje, rozlicza. Po tylu latach działalności WOŚP nie dyskutujecie o skandalach i brudach, które ujrzały światło dzienne tylko o tym, że Owsiak bierze w kieszeń. Być może dlatego, że akcja jest na taką skale ciężko uwierzyć w same złe intencje tych wszystkich osób, które biorą w tym udział. Może to błędne i głupie stwierdzenie, ale nawet jeśli znajdą się ludzie-rozkradający zebrane pieniądze to i tak ok 40mln wydawanych jest na szczytne cele. Gdyby Waszemu dziecku jedno z “tych” urządzeń uratowało życie być może inaczej byście na to patrzyli.
do MrCichy: Zapomniałam dodać klikam w brzuszek Pajacyka:)
@Ola: w Pajacyka warto klikać:)
Osobiście nie uważam, żeby Owsiak (czy ktokolwiek z topu WOŚP, również znany ludności jako “mityczny Owsiak”) rozkradał cokolwiek z datków. Ale brak wiedzy o realnych nakładach na finał – to już jest coś, o czym warto rozmawiać.
Plus to wszystko, o czym pisałem w pierwszym komentarzu.
hahaha,
sławkas moher.
no pięknie.
ale się porobiło.
osobiście też lubię diakonię, a nawet cme.
@beata i @ola
nie chodzi o to, że najfajniejszy na świecie jest caritas,
ale chodzi o formę i sposób działania.
dobro powinno się dziać w pokoju i cichości serca i służyć obdarowanemu, a nie dającemu- a błyski fleszy temu nie służą.
prywatnie- nie przepadam za owsiakiem, ale niech robi swoje róbta co chceta.
jednak RAZI mnie to, że tak szumna akcja charytatywna, która naprawdę mogłaby być czymś- a wykonawcy jednak biorą kasę.
zwłaszcza gdy to nie są małe pieniądze…
jeśli tak ma być pojmowana dobroczynność, to ja dziękuję, ale postoję.
@Vero: pewnie, że moher – tylko że uśpiony:) Spójrz tylko na niego…:)
Jeżeli o mnie chodzi – niech wykonawcy biorą kasę, niech dobroczyńcy trąbią o tym na lewo i prawo (odebrali już swoją nagrodę…), niech się dzieje tak, jak teraz – tylko proszę o rzetelną informację. tyle zebraliśmy do puszek, tyle zapłaciliśmy artystom, tyle kosztowało zabezpieczenie i obsługa (ew. jeśli policja czy ktokolwiek nad sprawą WOŚP pracuje po godzinach, proszę o szacunek nt. darowizny w postaci godzin pracy), tyle wydaliśmy na to, tyle na tamto, co stanowi taki-to-a-taki procent zapotrzebowania na sprzęt medyczny. I sie ma!
jak sławkas jest moher, to nie wiem, kim ja jestem.
hm…
a ja sobie myślę, że jak to ma być TAKA wielka dobroczynność,
to naprawdę nic by się nie stało, żeby występujący nie wzięli kasy za występy.
sam występ przy takiej okazji jest wystarczającą formą promocji.
ja mam zdanie, że tak samo jak należy czynić rozgraniczenie między życiem prywatnym a zawodowym, należy także mieć odpowiednie podejście do działań społecznych i charytatywnych.
i jeżeli np. ja coś robię dla jakiejś społecznej, czy kościołowej akcji- to nie dosyć, że nie biorę za to kasy, ale także nie podpisuję prac.
No i jedni – jak wiecznie-zbuntowany-ale-nie-tak-do-końca Hołdys – nie biorą ani grosza, a inni – jak ponoć ciągle mnie zaskakujący Maleńczuk – biorą. Ich sprawa.
Pierwszą zetę (wtedy to było z kilka tysięcy tych zet) dałem 19 lat temu. I wrzucam co roku, bo:
1. Nie ufam Caritas ani innym organizacjom kościelnym. Słusznie, czy nie – wolno mi. Ufam finansowym rozliczeniom WOŚP, bo chyba żadna inna fundacja czy stowarzyszenie nie była tak często prześwietlana. No i jeśli Główny Moher twierdzi, że Owsiak jest zły, to ja tak na odwrót. Tak mam :-)
2. Z opinii lekarzy z łódzkiego Korczaka i szpitala w Tomaszowie Maz. wiem, ile dla nich znaczyła pomoc Fundacji Owsiaka.
3. Tak, jak pisałem gdzieś tam, tutaj powtórzę tylko, jeśli w dobrej sprawie, to choćby z diabłem.
4. WOŚP to nie tylko zbiórka. Nie ma obecnie nikogo innego, kto jest w stanie zorganizować młodych ludzi w słusznej sprawie. WOŚP to także Przystanek Woodstock.
5. Co do innych kosztów (organy, administracja itd.) – na coś się przydały i coś dobrego zrobiły.
6. Zapominacie o jeszcze jednym – nie daję “na Owsiaka” bo trzeba, bo wszyscy dają. Daję świadomie. A 1% podatku dam na Lubelskie Hospicjum Małego Księcia.
@zbyszek
utrzymanie urządzenia na gwarancji (w nowszych urządzeniach nawet utrzymania na chodzie!) wymaga regularnego dokonywania odpłatnych przeglądów przez serwis producenta, który np wyzeruje licznik godzin pracy – …po określonej liczbie oprogramowanie tomografu blokuje dalsze działanie. nie wiem, ile kosztuje sam przegląd, ale wymiana zużytej lampy rtg z autoryzowanym wpisem do paszportu urządzenia to koszt circa 250.000 zł + 23% vat. oczywiście trza ogłosić przetarg, poczekać z miesiąc, rozpatrzyć odwołania, itp. a tomograf stoi. lampa ma średnią trwałość 1-2 lata, ale przy nieumiejętnej obsłudze potrafi paść częściej. w wielu szpitalach stoją dziś tomografy, które nie pracują właśnie dlatego, że placówki nie stać na przegląd lub wymianę lampy. ale o tym się już w tv nie mówi.
owsiak kupi i wstawi do szpitala. a producent tomografów się cieszy, bo nie dość, że więcej sprzętu sprzedał, to jego serwisanci mają zapewniony wikt na 2 lub 5 lat. i biznes się kręci. o ile dyrektor szpitala zamiast zapłacenia miesięcznego rachunku za prąd czy wodę sfinansuje obowiązkowy przegląd tomografu.
przyjęcie do siebie tomografu oznacza, że szpital będzie musiał go SAM utrzymać. kosztem innych wydatków. i mnie się rozchodzi o to, że wośp nie raczy do darmowego tomografu dołączać darmowego serwisu. a mogłaby przecież, prawda?
wiesz, co innego ,jak owsiak nazbiera kasy i kupi coś, co nie wymaga dodatkowych wydatków na maintenance (niedawno kupował sprzęt dla strażaków – to się chwali). ale ostatnio skupia się na sprzęcie, który kupuje tanio (dostając wysokie …rabaty) ale w zamian nie zapewnia wsparcia finansowego przy przeglądach i serwisie, co może skłaniać do różnych przemyśleń niekoniecznie radosnych.
cała ta hałaśliwa akcja zbierania funduszy przy wsparciu państwowych mediów, samorządów i pieniędzy podatnika – jest po prostu nieetyczna. cel nie uświęca srodków.
@ Veronica
Wiesz, przychodzi mi tylko jedna odpowiedź – CO Z TEGO? To co? WOŚP ma jeszcze utrzymywać te urządzenia? Dałeś tatku na samochód, to teraz daj na benzynkę, ubezpieczenie i serwis? Jak mnie zrobiliście, to mnie utrzymujcie? Co jest nieetyczne?
Daruj, ale muszę poszukać spodni i zamknąć scyzoryk.
uważasz, że jest etyczne:
dajemy wam wielki dar, a potem radź sobie sam?
szpital ma nie zapłacić za prąd, tylko po to, żeby owsiak w tv wyglądał na gościa z gestem, bo daje?
nawet dawać trzeba MĄDRZE.
@Zbyszek: spokojnie, bez nerw;) Jakbyś się poczuł, gdyby dał Ci w prezencie najnowszy, bajerancki, wypasiony, super-hiper-ultra wszystkomający smartfon… razem z abonamentem 250 PLN/miesiąc? Oczywiście abonament sam opłacisz. Podoba Ci się taka opcja?
I nie chodzi o to, że WOŚP ma to utrzymywać – chodzi o to, że przy wspaniałej zbiórce na szlachetny cel (takiej mobilizacji w narodzie często nie widać, niestety) powstaje cała masa poukrywanych kosztów – o których się nie mówi i które z pewnością nie są ujmowane w sprawozdaniu fundacji.
Najlepiej by było, gdyby szpitale było stać na serwis urządzeń – ale wiadomo, że w służbie zdrowia ogląda się każdą złotówkę. Są urządzenia z tanim serwisem, są urządzenia, którym nie jest on potrzebny – ale o tym, że sprzęt od WOŚP stoi, bo nie ma kasy na obsługę, mówi nie tylko Vero.
Nikt nie mówił, że ratowanie życia jest tanie. Bo nie jest. Ale WOŚP robi tylko jeden mały kroczek w kierunku ratowania życia – resztę muszą robić inni. A nie zawsze mogą – i to jest dramat.
za to jak pięknie serduszka ponaklejane wszędzie wyglądają ;-)
Slawkas moherem nie jest, przynajmniej tak to czuję:)
Veronico, ja jakos tak nie odbieram tego, że Owsiak hałasem zagarnia cała dobroczynność naszego kraju, Orkiestra od poczatku grała w taki sposób, trochę happeningowy. A wykonawcy, jak to za każdym razem podkreśla Owsiak, nie powinni brac za koncert pieniędzy, niestety co roku sie jakiś dupek znajdzie i jakies miasto mu za to płaci, bo miasta przy okazji chca cos ukręcic dla siebie.
Działałam całkiem społecznie w fundacji Dom Rain Mana i własciwie zrezygnowałam z niej dlatego, że inni rodzice nie chcieli zatrudnic fachowca do zbierania pieniędzy, a sami nie sa w stanie uzbierać na wybudowanie i utrzymanie farmy, niestety potrzebny jest ktoś, kto będzie to robił profesjonalnie i z głową…i czasami z hałasem, czynienie dobra jest radościa i można o tym krzyczeć:)
A Wosp daje tym szpitalom, które o to poprasza, a jesli prosza to znaczy, że maja na prąd, mnie wkurza że Orkiestra daje na 80% sprzętu, a to znaczy że NFZ oszczędza na sprzęcie, więc nie powinien oszczędzać na prądzie
@ MrCichy
1. To nie jest dobre porównanie. Szpitali nikt nie zmusza do brania sprzętu (vide Beata powyżej).
2. O jakiej konkretnie całej masie poukrywanych kosztów mówisz?
3. Masz pretensje do Owsiaka, że robi jeden kroczek a nie robi wszystkiego za innych?
4. Macie pretensje do Owsiaka, że robi tyle hałasu wokół swojej zbiórki a Caritas siedzi cicho? A co w tym złego?
A niech poleci w kosmos i nadaje z Księżyca, jeśli tylko da to kolejne pieniądze. Tak na marginesie – to nie Owsiak pcha się do telewizji, to nie on chce się fotografować z Buskiem itp. On tylko wie, że im głośniej będzie o Orkiestrze, tym będzie więcej kasy.
I o to chodzi.
Cała ta dyskusje staje się niedorzeczna…
Przypominają mi się dyskusje o tym, czy Ochojska powinna zbierać kasę na dzieci w Afryce, czy dawać na obiady powodzianom. albo czy etyczne jest utrzymywanie schronisk dla zwierząt, skoro ludzie cierpią głód.
@Beata: jak nie będzie oszczędzał na prądzie – to na czym oszczędzi? Ta kołdra zawsze będzie za krótka. I tak, wiem – NFZ ma pewnie siedziby w marmurowych pałacach. Ale co z tego – to jest jeden problem. Ale że i tak nie starczy dla wszystkich – to jest kwestia nr dwa.
A co do Autora – niby w berecie go nie widziałem, ale może się kamufluje?;)
@Zbyszek: skoro nikt nie zmusza, jak pisze Beata – to znaczy, że biedny szpital i tak nic nie dostanie. Dostanie to “bogaty” (czytaj: taki, który opłaci prąd i techników…), a biedny? A kogo obchodzi biedny szpital…
Co do kosztów – ja może nudny jestem, może to skrzywienie zawodowe, ale chciałbym zobaczyć zestawienie typu:
- Orkiestra zebrała kasy tyle to a tyle,
- z odsetek ma tyle,
- na swoją działalność przeznacza…,
- na zakup sprzętu przeznacza…,
- zakup tego sprzętu wygeneruje koszty rzędu … rocznie,
- średnio przez x lat,
- dodatkowo praca urzędników, policjantów, telewizji itp. kosztowała (była warta)…,
- koncerty kosztowały…,
- fajerwerki kosztowały…,
- dodatkowo Orkiestra otrzymała w publicznej (!) telewizji czas antenowy o wartości…
I wtedy możemy mówić o pełnym obrazie:) I niech zbierają na “dzieciaczki”, niech nadają nawet z Marsa – to mnie zupełnie nie rusza. Ba, nawet to pochwalam.
Natomiast dziwi (irytuje? bawi?) mnie reakcja niektórych ludzi na hasło “nie daję na WOŚP” – podobnie jak reakcja na moje “nie idę na wybory”. Byli tacy, co prawie ze łzami w oczach prosili mnie, abym do urny poszedł, byli tacy, co pokrzyczeli, poobrażali i pogniewali się (normalni, inteligentni ludzie). Idę o zakład, że gdyby kolega S. rzucił swoimi tezami w jakimś zaangażowanym towarzystwie, np. wśród wolontariuszy, najłagodniejsze, bo by go spotkało to przekleństwa w myślach i odwrócenie się plecami.
Druga sprawa – Owsiakowi jednak czasem sodówa do głowy uderza. OK, jak się wygrywa wszelkiej maści rankingi na autorytet moralny czy coś takiego – można stracić proporcję. Ale to też odrzuca.
@zbyszek: przyczepię się jeszcze, ale wierz mi – z sympatią:) Nie użyłeś argumentu Beaty na komentarz Vero – może nie wiedziałeś o tym, że szpital nie musi przyjąć sprzętu, OK. Ale przyznasz, że bez tej wiedzy Twój komentarz “i co z tego” nieco traci…
ale poza tym to jest bardzo ładna pogoda i z każdym dniem coraz jaśniej:)
Odnośnie Caritas zrobiłem tylko dygresję, żeby pokazać, że w Polsce dla potrzebujących robi się o wiele więcej niż robi Owsiak, i mówi się o tym o wiele mniej, niż gada o swojej akcji Owsiak. Swoją drogą, to ciekawe, że akurat Caritas stała się takim kamieniem obrazy. Ktoś tu wspomniał, że w dobrej sprawie, to choćby i z diabłem. Ale wygląda na to, że z KRK to już nie… Zostawmy więc tę Caritas, nie o nią tu chodzi.
W podliczaniu kosztów działania fundacji Owsiaków (sic!) tutaj obrazek (jest i Caritas, ale dajcie sobie spokój:P) zwraca uwagę jej niska efektywność i dosyć swobodne podejście do dysponowanych środków. Dodajmy do tego, że styczniową zbiórkę Owsiak co prawda firmuje, ale z naszych tu pytań i odpowiedzi wynika, że jej koszty ponoszą inni, znaczy pośrednio my wszyscy. I jak ktoś dostanie na ulicy w łeb, bo nie było policjanta w pobliżu, albo dziecko nie dostanie miejsca w przedszkolu, to jest może akurat tych parę godzin przepracowanych i parę złotych wydanych na WOŚP. Słona darowizna, jak dla mnie.
No i wróćmy do tego, co WOŚP faktycznie robi dla ochrony zdrowia, bo czasem można odnieść wrażenie, jakby był ostoją medycyny w Polsce. Podałem liczby w komentarzu powyżej, powtórzę jeszcze raz słowami, może będzie jaśniej: 0,000666 to się czyta jako 666 milionowych części budżetu NFZ, który i tak jest niewystarczający. To nawet nie jest kropla w morzu potrzeb. To się nie łapie na żadnej skali.
Proszę państwa – Owsiak nie robi nic istotnego. Jego zakupy dla szpitali to odprysk jeśli chodzi o nakłady globalne, a lokalnie to nieraz spory kłopot.
Taktyczny, to może chociaz bycie razem?
Też nie pasuje… :(
Przecież w Fundacji Orkiestry nie siedzi tylko Owsiak… są tam lekarze i może niekoniecznie są skorumpowani albo nastawieni na własny zysk…
mnie się ten zryw społeczny bardzo podoba, ale wiesz, ja (tu bla, bla stara śpiewka) stary komuch jestem i to takim czynem społecznym pachnie, zbieraniem stonki, wykopkami, ech…
@Beata: Twój komentarz przypomniał mi słowa ambasadora Turcji z okazji odsieczy Sobieskiego pod Wiedniem: “najważniejsze, że się spotkaliśmy”:)
Rzuć okiem na wyliczenia Slawkasa – niech nawet będzie, że Owsiak, ci lekarze i cała reszta pracuje za “Bóg zapłać”, to i tak jest to mały ułamek procenta… Tu nie chodzi o krytykę zbierania na chore dzieci, o krytykę bycia razem czy szlachetnych pobudek. Tu chodzi o szersze spojrzenie – krytycznie (co nie znaczy “negatywnie”).
@Slawkas: no z tym, że policjanta nie będzie, to żeś demagogicznie pojechał…:)
@all
ja nie twierdzę, że caritas jest bez skazy.
bo przez wiele lat byłam wolontariuszem i także miałam styczność z różnymi obrazkami z caritas.
ale wg mnie caritas bez takiego rozgłosu robi więcej niż wośp.
ja mam zwyczajnie po prostu wrażenie- że za hałasem rzadko idzie taka rzeczywista, realna dobroczynność.
i na podsumowanie podam taką anegdotę.
wiele lat temu jak bardzo trędy było “ich troje” i mieli mieć koncert we wrocławiu, ktoś w SON wymyślił, żeby zorganizować jakieś właśnie wejścia dla osób niepełnosprawnych.
po kilku rozmowach z organizatorami okazało się, że nie da rady.
na to koordynator rzucił hasłem: że trudno, szkoda, że nie ma dla osób niepełnosprawnych.
ale jednocześnie rzucił hasłem: że choć szkoda, że nie ma dla osób niepełnosprawnych, ale może dałoby radę skołować jakieś wejściówki dla wolontariuszy.
i do dzisiaj wspomnienie tej historii rozwala mnie na obie łopatki.
@Vero: cool story, sis;)
@mrcichy
wiem, ja ogólnie wyciągam z kieszeni same cool stories ;-)
to ja się tylko podpiszę pod “moherami”
(i poszła założyć beretkę:))))…
@mijka
dobrze, że ubrać bertkę, a nie wyciągnąć berettę ;-)
No proszę, kto jeszcze się ujawni?;)
ja się ujawnię, jak dostanę berecik.
z antenkom ;-)
@Beata: Oczywiście, że sposób funkcjonowania Owsiaka i WOŚP jest typowo komuchowski. Ja też doskonale pamiętam tamte czasy i dlatego rozumiem Twój sentyment. Tak między nami, to krytykuję tylko z moherowego obowiązku ;)
@MrCichy: Spodziewałem się, że mi tego brakującego policjanta ktoś wyciągnie… To jest taki sam pozorny argument, jak spotykane chyba we wszystkich dyskusjach na ten temat “a gdyby to waszemu dziecku…”. Internet uczy, że czasem grać trzeba na każdym poziomie. Figur na figur, jak mawiał Święty Igór, retoryczny oczywiście ;)
@mijka: na avatarku mam kevlarowy hełm, bo mi teściowa nie chciała pożyczyć beretki. A czy dałoby się ufilcować powiedzmy forban, żeby potem powstało coś na kształt tego? ;)
@veronica: Ktoś ma Ci dać berecik? 2 zł w ciuchlandzie i wyglądasz na głowie jak trzeba przez cały sezon. To i tak taniej niż postępowcy, bo oni od wiosny mają nosić kaszkiety, składane zawsze z najnowszego wydania Wyborczej :)
rzadko bywam w ciuchlandach,
odkąd byłam świadkiem dantejskich scen, i dostałam z łokcia.. ;-)
@Slawkas: taki moher, a nie zna obowiązującej nomenklatury… nie “postępowcy”, a “młodzi wykształceni z dużych miast”, ew. “lemingi” (oba te określenia mnie szalenie śmieszą, sam nie wiem, które bardziej).
A policjanta Ci wyciągnąłem z mojej przesympatycznej wrednoty. Bo nie uwierzyłem, że Ty tak na serio:)
może to okropne, ale ja mam dystans do wielu takich akcji.
także do szlachetnej paczki….
Slawkas,ja mogę i ufilcować i wydziergać,kobieta pracująca jezdem:))))
a i kto mi berettę zapoda?:))))
czasami by się przydała….
veronica,dystans,właśnie to…i to nie okropne, to raczej zdrowy rozsądek:)
Caritas dziala w mysl starej dobrej zasady: tisze jedziesz dalsze budiesz.
Zasady, ktorej holduje wiele szemranych organizacji.
Wyliczenia podane tutaj a dotyczace Caritasu sa wziete z sufitu, bo Caritas jak caly KRK pilnie strzeze informacji o swoich finansach (rzeczywistych.)
Natomiast skala dzialania (o ktorej tu sie z takim uznaniem pisze) wynika ze specyfiki tej organizacji i jej umocowania. Skala naduzyc tez pewnie moglaby wzbudzic podziw co niektorych.
Caritas nie potrzebuje reklamy w tv, bo ma ambony.
A z reklamy w TVP i tak korzysta – pamietny monopol na reklame zbiorki na rzecz powodzian.
Autor tego bloga po raz kolejny udowadnia, ze uprzedzenia zdominowaly mu oglad wielu spraw.
Taktyczny- “moherowy obowiązek” tak mnie wzruszył, że już nie będę się marudzić:)
@MrCichy: Ja dopiero na przyuczeniu. Widzę, że za to Ty jesteś z nomenklaturą za na bieżąco… Oj, nie wiem, co za rozgłośnię odbiera radyjko w Twoim korpo :)
@veronica: To nie jest okropne, to jest rozsądne.
Uhe, to już ktoś napisał! mijka! :)
A czy dzisiaj (13 stycznia) to nie są Twoje imieniny? Po staropolsku – najlepsze życzenia :)
@mijka: Wiem, widziałem bombki :)
@nazwa (wymagana): Witam stałego czytelnika, jak wynika z komentarza. Co prawda, my tu w tej chwili rozmawiamy na inny temat, ale nie ma sprawy, Tobie przysługuje taryfa specjalna. Najważniejszy jest udział, tak?
@Beata: Tak niewiele osób dzisiaj wzrusza się słowem obowiązek…
@Autor: w radiu w pracy jest jakieś Radio Bzdet, ale sieć zaopatruje mnie w niezbędną wiedzę. Kilka minut tu i tam i już wiem, co myśleć mam (że tak zarymuję).
Więc Ty się nie leń, Ty się ucz!
Co do odpowiedzi na komentarz Nazwy wymaganej – zostajesz moim prywatnym mistrzem ciętej riposty na piątek. Jestem Twoim idolem:)
@cichy
chyba ON jest twoim idolem…
nie chcę nic mowić, ale my tu chyba wszyscy jesteśmy fanami sławkasa ;-)
Veronica,a może być inaczej?:)))))))
a bo tu cichy próbuje się po cichu wykreować na naszego idola.
nie z nami takie numery!
no topsz.
napisałam i u siebie: http://weronkaka.blogspot.com/2011/01/pomoc-jest-wtedy.html
Jeeeeny, Vero… hasło “jestem Twoim idolem” to żart z brodą dłuższą niż moja!
Podoba mi się wizja – tutaj wszyscy jesteśmy fanami Slawkasa, u Ciebie – Twoimi, a u mnie…mniam!:)
cichy, to wcale nie tak.
wszędzie jesteśmy fanami sławkasa.
ty możesz co najwyżej aspirować :-p
O, fani! Czy teraz mam następne wpisy zaczynać od “Sie ma”? Tylko że mi knajactwo nie imponuje :)
@Vero: nie znasz się, jest po mojemu i już!
@Slawkas: możesz też od “elo elo, ziomy”…
“Alleluja” też jest niezłe…
Alleluja i do przodu…niezłe, niezłe. Choć tak to raczej powinieneś kończyć:)
Znalezione przypadkiem w sieci:
http://lewysierpowy.blox.pl/2011/01/Wielka-Orkiestra-Swiatecznej-Hipokryzji.html
W temacie jak wyżej.
@MrCichy: Tytuł i artykuł trafiony. Tylko pod presją komentarzy autor niepotrzebnie się wykręca. Ale ma fajny młyn ;)
Alleluja i do przodu!
Taktyczny – po ja jestem “stara data” to sie wzruszam
Veronica ma rację, my fani, na Slawkasie poznani, pierś prężymy dumnie i bronimy Go szumnie! :)
zaczynać możesz od :zaprawdę, zaprawdę powiadam wam…
Beata,TY POETKO!!!!!!:)))))
a mamy co prężyć:)
@vero: Ramzes II czy Richelieu są jeszcze w moim zasięgu, ale aż takiej manii wielkości to nie mam!
@mijka: Ja tam nie wiem, nie widziałem… ;)
sławkas, nie żałuj sobie ;-)