Skreślaj, nie pytaj premiera
2 lutego 2010W związku z głośną akcją zapytaj premiera coraz wyraźniej widać, że Tusk ze swoim rządem NIE MA NAJMNIEJSZEGO
ZAMIARU na serio wysłuchać głosu “internautów”. Mówi o tym bez ogródek. Urzędnicy rządowi nawet dopuszczają się manipulacji informacją [w Biuletynie Informacji Publicznej] w tej sprawie. Planowane spotkanie wyraźnie zmierza w stronę medialnej szopki z udziałem uznaniowo dobieranych organizacji, a z wyłączeniem organizacji i osób najbardziej zainteresowanych i zorientowanych. Premier najwyraźniej BOI SIĘ spotkania z ludźmi, którzy dokładnie widzą jego niekompetencję w dziedzinie Internetu (pamiętne drwiny z blogerów) i zamach na swoją wolność.