Reżimowy Pilch

W “Groszku” na dole rzuciła mi się w oczy okładka magazynu dla amatorów czytelnictwa, a to z powodu wytłuszczonych słów amatora pisarstwa, że jest stalinowcem. Gwoli wyjaśnienia stoi tam, że stalinowcem futbolu. Nie wiem, jak można bez rozumu, dla taniego efektu samookreślać się w taki sposób. Idę przy tym o zakład, że autor nigdy by nie napisał, że jest dajmy na to, hitlerowcem literatury. Lekkość podejścia do zbrodni akurat stalinizmu fatalnie kojarzy się z hasłami i symbolami bezkarnie poniesionymi niedawno w przez pogrobowców komuny w pochodzie pierwszomajowym. Zbieg okoliczności i bezrozumność wyjaśniać może fakt, że hobbystyczny periodyk dla instant-inteligentów jest firmowany przez Gazetę Wyborczą. Ale nikt nie zmusza, żeby w tym środowisku i w taki sposób się afiszować. Chyba, że ktoś jest nie tylko ciężkostrawny, ale i dureń.