Wpisy z tagiem ‘problemy Tuska’

Skreślaj, nie pytaj premiera

2 lutego 2010

W związku z głośną akcją zapytaj premiera coraz wyraźniej widać, że Tusk ze swoim rządem NIE MA NAJMNIEJSZEGO ZAMIARU na serio wysłuchać głosu “internautów”. Mówi o tym bez ogródek. Urzędnicy rządowi nawet dopuszczają się manipulacji informacją [w Biuletynie Informacji Publicznej] w tej sprawie. Planowane spotkanie wyraźnie zmierza w stronę medialnej szopki z udziałem uznaniowo dobieranych organizacji, a z wyłączeniem organizacji i osób najbardziej zainteresowanych i zorientowanych. Premier najwyraźniej BOI SIĘ spotkania z ludźmi, którzy dokładnie widzą jego niekompetencję w dziedzinie Internetu (pamiętne drwiny z blogerów) i zamach na swoją wolność.

(więcej…)

Sukces taktyczny

28 stycznia 2010

Dziesięć miesięcy przed czasem Tusk skonsumował swoją WYBORCZĄ PORAŻKĘ. Przegrałby i tak, jestem o tym przekonany. Dawałem temu wyraz u siebie i na kilku blogach. Nawet jeśli ktoś zechce mi zarzucać myślenie życzeniowe, które przypadkiem się spełniło, to ja nie jestem osamotniony w swoich przewidywaniach. Tego samego zdania co ja jest także Donek, a to zamyka dyskusję.

(więcej…)

Pooglądajmy zjazd

7 października 2009

Wahadło wychylone w jedną stronę musi rozpocząć ruch powrotny. Nadmiernie nadmuchany balon pęka. Mylenie PR z polityką szybko wyczerpuje możliwości działania. Opłakane skutki przynosi wiązanie nadziei z człowiekiem o MENTALNOŚCI PIŁKARZYKA, bo to może oznaczać fujarę i kombinatora.

(więcej…)

Obronieni przed tarczą

18 września 2009

Dobrze, że z tą tarczą KONIEC. Polska nic w gruncie rzeczy nie traci, a przede wszystkim nie straci z powodu tarczy części suwerenności, nie straci materialnie oraz uniknie kłopotów prawnych. (więcej…)

Jazda na swoje podwórka

27 lutego 2009

Wczoraj Matka Kurka na swoim portalu ostro skrytykował Tuska, i dobrze. Nic dodać, nic ująć. Takie samo zdanie mam już dawno.  Po nadziei wzbudzonej powyborczym przemówieniem dosyć szybko przyszło rozczarowanie, czemu dałem wyraz także na swoim blogu. To co wtedy napisałem, było jeszcze przed tym, zanim uświadomiliśmy sobie nadchodzący kryzys. Jeśli obijanie się premiera zwracało uwagę już wtedy, to jakie będą skutki jego nieróbstwa w gorszych czasach?

(więcej…)

Poseł porucznik

29 lipca 2008

Na początku roku kilkakrotnie odnosiłem się do działalności posła Palikota. Byłem zdania, że niepotrzebnie zrezygnował z blogowania, że został w imię doraźnych celów politycznych zmuszony do zaniechania słusznych akcji, zwłasza w stosunku do prezydenta. Dzisiaj życie przyznało rację temu, o co walczył, a z czego musiał zrezygnować. Teraz dawni krytycy z jego własnej partii sami go wykorzystują jako fightera i już nie odżegnują się od jego słów. Po co więc było marnować tyle miesięcy na próby ugłaskania durnia, co go mamy za prezydenta?

(więcej…)

Zmiana lidera polskich blogerów

21 stycznia 2008

Tydzień temu napisałem, że “Palikot to czołowy polski bloger”, i nadal uważam, że to było słuszne. Przypuszczałem także, że jest to czasowe, ale nie sądziłem, że skończy się tak szybko. Niestety wielkimi krokami zbliża się dzień, kiedy to stwierdzenie całkowicie STRACI NA AKTUALNOŚCI a blog Palikota zniknie z mojego blogrolla i mojego czytnika RSS.

(więcej…)

Panie Tusk… Donaldzie… Donku!

9 listopada 2007

Gratuluję zwycięstwa w wyborach i desygnowania na stanowisko premiera. To jest głównie Twoja zasługa. Te wybory Ty wygrałeś i my wszyscy wygraliśmy je Tobą. Nie ma się co czarować, nie wyglądało na to, że Ci się uda. A jednak dałeś radę.

(więcej…)